emailFB instagram
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parenting. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parenting. Pokaż wszystkie posty

29 czerwca 2017

Gedeon Richter | Folik Mama - Polki wiedzą, o co zadbać, planując ciążę

Polska mama coraz lepiej zna swoje potrzeby, a o zdrowie swoje i dziecka troszczy się już na etapie planowania macierzyństwa. Słucha rad, ale ważne są dla niej autorytety i sprawdzone źródła informacji. Jest świadoma, dlatego wie, że regularne badania to podstawa. Ponadto, jak wynika z raportu* przeprowadzonego na zlecenie marki Folik – wie, że dieta jest w tym okresie nie tylko ważna, ale kluczowa.


Współczesna młoda kobieta wie, że jej potrzeby zmieniają się już na etapie planowa­nia macierzyństwa. To pozwala cieszyć się lepszym samopoczuciem i formą fizyczną, a dziecku zapewnia prawidłowy rozwój. Zdecydowana większość ankietowanych pań, za naj­ważniejsze uważa:



Kobiety planujące ciążę, podobnie jak te, które już oczekują dziecka lub niedawno urodzi­ły, chcą wiedzieć jak najwięcej. Dlatego szukają informacji również na temat suplementacji. Gdzie kobiety najchętniej zdobywają wiedzę nt. suplementów?

Internet jako źródło informacji na temat suplementacji i diety dla kobiet w ciąży i po porodzie jest wskazywany przez 59% respondentek. Wynika z tego, że kobiety coraz cześciej stawiają na sprawdzoną, ekspercką wiedzę, zwłaszcza w tym szczególnym dla nich etapie życia.


Największym autorytetem w kwestii przygotowania i spełniania się w roli mamy jest lekarz. Niemal wszystkie ankietowane panie (97%) uważają, że z nim powinno się konsultować przyj­mowanie suplementów diety w ciąży. Jakie źródło informacji, zaraz za lekarzem, jest najbardziej wiarygodnym dla przyszłych mam w kwestii suplementacji?

Młode kobiety wiedzą, że macierzyństwo nie wymaga od nich rezygnacji z normalnego, aktywnego trybu życia, uważają jednak, że zdecydowanie więcej uwagi muszą poświęcić swojej diecie. Wprawdzie o tym, że ciężarna powinna jeść lepiej – czyli dla dwojga – zgadzają się niemal wszystkie panie (92%), jednak nadal dla 17% respondentek to stwierdzenie oznacza, że w ciąży kobieta powinna jeść za dwoje. W większości potrafią powiedzieć, co im szkodzi. Niemal 7 na 10 kobiet (69%) zgadza się ze stwierdzeniami, że jedzenie surowych ryb i mięsa w ciąży jest szkodliwe oraz, że przyszła mama powinna zrezygnować z diety wegetariańskiej (51%). Zdaniem ekspertów ds. żywienia, o ile je­dzenie surowych produktów pochodzenia zwierzęcego nie jest w ciąży zalecane ze względu na ryzyko zakażenia groźnymi bakteriami chorobotwórczymi lub pasożytami, to nie ma przeci­wskazań jeśli chodzi o dietę wegetariańską, pod warunkiem, że jest ona prawidłowo zbilanso­wana. Nadal wśród kobiet (chociaż stanowią one już na szczęście mniejszość) pokutuje przekona­nie, że w ciąży można się odchudzać (11%). Podobnie jest w przypadku używek i aktywności. Co piąta kobieta uważa, że wypicie od czasu do czasu lampki wina w ciąży nie szkodzi. Wśród pań wciąż pokutuje też przekonanie, że w ciąży należy zrezygnować z jakiejkolwiek aktywno­ści fizycznej (14%).


Witaminy i składniki mineralne są kluczowe zarówno dla kobiety, jak i jej dziecka, a zdecydo­wana większość kobiet potrafi wymienić, które są dla nich najważniejsze. Zdaniem respon­dentek najistotniejszy w ciąży jest kwas foliowy – aż 89% uważa, że jest on w tym czasie szczególnie potrzebny.


Mniej niż połowa badanych (40%) deklaruje, że wie gdzie w pożywieniu znajduje się kwas folio­wy. Wśród źródeł tej witaminy panie najczęściej wymieniają szpinak i wątróbkę. Co ciekawe, kobiety planujące ciążę zdecydowanie rzadziej deklarują, że wiedzą gdzie w po­żywieniu można znaleźć kwas foliowy, w porównaniu z kobietami będącymi w ciąży oraz tymi posiadającymi małe dziecko. Na dalszych miejscach wśród wymienianych przez respondentki ważnych substancji odżyw­czych znalazły się:


Jednocześnie, kobiety wciąż nie doceniają kilku innych, kluczowych dla zdrowia witamin i pierwiastków. Najmniej ważne, zdaniem ankietowanych, są witamina A, witamina E oraz jod – jako szczególnie ważne określiło je ok. 40% respondentek. Tymczasem wszystkie one odgry­wają bardo ważną rolę w rozwoju mózgu i całego układu nerwowego, także narządu wzroku dziecka. Warto jednak pamiętać, że witamina A w nadmiernych dawkach może zaburzać roz­wój płodu, ważne, żeby nie spożywać jej w zbyt dużej ilości. Żywność jest w nią bogata więc nie ma konieczności przyjmować ją w suplementach.


Dbanie o siebie zarówno przed ciążą jak i w ciąży, to warunek prawidłowego rozwoju dziecka, a dla kobiety szansa na szybszy powrót do wcześniejszej formy. Zdecydowana większość pań (82%), niezależnie od wieku, uważa, że nieprawidłowa dieta i brak suplementacji przed ciążą lub w jej trakcie może mieć negatywne konsekwencje dla rozwoju płodu, z czego aż 41% jest tego absolutnie pewna. O tym, że nie ma to żadnego znaczenia przekonanych jest zaledwie 9 na 100 kobiet. Sięgając po suplementy diety, panie mają jasno sprecyzowane oczekiwania:

Podsumowując, większość kobiet, zarówno na etapie planowania ciąży, jak i później, czyli w ciąży i wychowujące dziecko do 1. roku życia wie, że suplementacja jest warunkiem prawidłowego przebiegu ciąży, a więc zdrowia mamy i dziecka. Nawet zbilansowana dieta nie jest bowiem wystarczająca. Wśród najważniejszych witamin i składników mineralnych, na pierwszym miejscu kobiety wymieniają kwas foliowy, przy czym tylko cztery na dziesięć wie, gdzie w pożywieniu szukać tego składnika. Zdecydowana większość z nich jednak zdaje sobie sprawę, jaką rolę odgrywa w organizmie mamy i dziecka. Wprawdzie wciąż istnieje grupa pań, które wierzą w pokutujące wciąż przekonania, że np. należy porzucić jakąkolwiek aktywność, jeść za dwoje, a nawet, że można pić alkohol w ciąży, jednak panie zazwyczaj doskonale wiedzą, że muszą o siebie dbać i zazwyczaj wiedzą jak to robić (m.in. regularne badania, prawidłowa dieta, suplementacja już na etapie planowania potomstwa).

Nawet dieta bogata w produkty zawierające kwas foliowy, nie zapewnia jego odpowiedniego stężenia w organizmie. Przemęczenie, stres, częste infekcje, niedobór snu – to wszystko sprawia, że do komórek trafia on w niewystarczających ilościach. W okresie ciąży i macierzyństwa zapotrzebowanie na kwas foliowy rośnie. W przeciwieństwie do kwasu foliowego z naturalnych źródeł, ten w postaci syntetycznej przyswaja się niemal w 100%. Dlatego, droga mamo - nawet jeśli Twoja dieta jest bogata w kwas foliowy, przyda się dodatkowe wsparcie w postaci suplementacji. Jeśli więc jesteś w ciąży lub planujesz zostać mamą zalecana dawka to 0,4 mg/dobę (co najmniej 1 miesiąc przed spodziewanym zapłodnieniem  i w pierwszych 12 tygodniach ciąży).

Folik zapobiega niedoborom kwasu foliowego u kobiet przed poczęciem i we wczesnym okresie ciąży. Skład: 1 tabletka zawiera 0,4 mg kwasu foliowego. Wskazania: Zapobieganie niedoborom kwasu foliowego u kobiet przed poczęciem i we wczesnym okresie ciąży, w celu zmniejszenia ryzyka powstawania wad cewy nerwowej u potomstwa.




Producent: GEDEON RICHTER POLSKA Sp. z o.o., Cena: 30 tabletek/ ok. 7 zł

Folik Mama Pierwszy Trymestr to suplement diety dla kobiet do 13. tygodnia ciąży, zawierający składniki, które trudno uzupełnić za pomocą codziennej diety. Należą do nich: kwas foliowy, jod i kwas tłuszczowy DHA (nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3).

Producent: GEDEON RICHTER POLSKA Sp. z o.o., Cena: 60 kapsułek/ ok. 30 zł



Folik Mama Drugi, Trzeci trymestr i laktacja to suplement diety dla kobiet w ciąży od 14. do 40. tygodnia ciąży i w okresie karmienia piersią, zawierający składniki, które trudno uzupełnić za pomocą codziennej diety. Należą do nich: kwas foliowy, jod, kwas tłuszczowy DHA (nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3), magnez i witamina D.

Producent: GEDEON RICHTER POLSKA Sp. z o.o., Cena: 60 kapsułek/ ok. 30 zł


Kwas foliowy pełni istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu naszego organizmu. Jest on niezwykle ważnym elementem codziennej diety, który trudno uzupełniać z pożywienia.

-----
* Raport na temat odżywiania i suplementacji w ciąży i w okresie laktacji, luty 2017 r., przeprowadzone przez Pollster na zlecenie marki Folik. W badaniu wzięły udział panie w przyszłości planujące ciążę, będące w ciąży oraz posiadające dziecko do 1 roku życia.

Aneczka

07 listopada 2016

EMOTOPIC | Blisko z Tobą chcę być!

Czy już słyszeliście o EMOstrefie? EMOstrefa rodzicielstwa bliskości powstała już m.in. w Szpitalu EMC św. Anny w Piasecznie oraz w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Marka Pharmaceris EMOTOPIC, w ramach programu „Blisko z Tobą chcę być”, wyposażyła te szpitale w fotele do kangurowania dla rodziców i w leżanki do czuwania przy dzieciach. Wszystko po to, by pozostające w szpitalu maluszki i ich rodziny mogły w jeszcze bardziej komfortowych warunkach budować więź – już od pierwszego dnia życia.


Do tej pory w ramach programu zakupiono już 10 foteli do kangurowania i 20 leżanek, które do końca tego roku staną w 11 lokalizacjach w Polsce. W najbliższym czasie kolejne EMOstrefy planowane są m.in. w Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu i w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. L. Rydygiera w Toruniu, gdzie na świat przyszły jednojajowe trojaczki. To naprawdę wyjątkowe wydarzenie – taki poród zdarza się raz na 200 milionów urodzeń! EMOstrefa powstanie także w Rudzie Śląskiej w szpitalu, w którym niedawno urodziły się czworaczki i aż dwie pary trojaczków. Dzięki nowemu wyposażeniu one i ich rodzice będą mogli w spokoju i komforcie cieszyć się ze swojego zwielokrotnionego szczęścia. Pierwszy z EMOSTREFY skorzystał mały Tymon, który urodził się w szpitalu w Piasecznie.



Jak można pomóc w budowaniu EMOstref ?

To proste! Wystarczy kupić dermokosmetyki EMOTOPIC, z których część dochodu przeznaczona jest na budowę miejsc przyjaznych rodzicom i ich dzieciom. Pomóc można także kupując maskotkę-cegiełkę – Koalę EMO. 10 złotych ze sprzedaży tej zabawki - poduszki zasili konto EMOstref, by finansować zakup kolejnych leżanek i foteli do kangurowania. My również, na zmianę z innymi emolientami używamy dermokosmetyków EMOtopic. Są delikatne i dbają o skórę naszych chłopców. 


Piękna akcja, do której warto przyłączyć się. Niesie ona za sobą wiele dobroczynności dla oddziałów noworodkowo-dziecięcych, które będą wyposażone właśnie w taką EMOstrefę. Niesie ona pomoc rodzicom, chorym maluszkom oraz całemu personelowi medycznemu. Już byłam ze swoimi chłopcami w szpitalu, spałam na łóżku, było przyzwoicie. Za każdym razem było mi dane utulić synka w ramionach i odłożyć go do łóżeczka, ja musiałam wrócić na swoje miejsce. EMOstrefa pozwala właśnie na więcej - utulić, być przy maluszku dłużej, kiedy śpi. Przytulanie ma znaczenie - uwierzcie! Działa cuda, bo wieź między dzieckiem, a matką jest czymś nadzwyczajnym. Do dziś nasz Maciuś przychodzi, jak go gdzieś boli, albo swędzi, to mówi abym go pocałowała. Więc nasze matczyne pocałunki dają moc! Właśnie tak samo jest z przytulaniem. Każdy dotyk, każda chwila spędzona z dziećmi jest czymś cudownym! EMOstrefa w tym wszystkim pomaga, więc i my pomóżmy się jej rozwinąć w każdym szpitalu. Aby szpitale w Waszych regionach również mogły mieć wyposażenie EMOstrefa można je zgłosić pod tym linkiem: http://emosfera.pl/zglos-potrzebe. Jej budowę sfinalizuje Pharmaceris, która przeznaczy zgromadzone środki właśnie ze sprzedaży dermokosmetyków EMOtopic. 

Mam nadzieję, że każdy z Was weźmie udział w tej akcji i zgłosi szpital w swoim regionie. Kto wie, może w przyszłości i Wy będziecie korzystać z takiej EMOstrefy? Warto, warto pomagać! Zapraszam do zgłoszenia potrzeby, bo razem możemy naprawdę zdziałać wiele! <3

Aneczka 




02 listopada 2016

Przedszkolne przepychanki

Konflikty i przepychanki między przedszkolakami to normalna sprawa. Już nie raz spotkałam się z tym, że stąd i stamtąd słyszę, że ktoś gdzieś kogoś uderzył lub popchnął. Jednak przyglądałam się od dłuższego czasu z boku tego typu sytuacjom, kiedy jednak spotyka to Twoje dziecko, już tak fajnie nie jest przypatrywać się tej całej sytuacji.


Nie od dziś wiem, że przedszkolaki nie potrafić zapanować nad emocjami. Czasami krzykną, albo tupną nogą, albo (nie)specjalnie zrzucą jakąś zabawkę na podłogę. Wyrażanie emocji przez nich jest naprawdę w przeróżny sposób przekazywane na zewnątrz. Po prostu, tak samo jak i dorośli w jakiś tam swój sposób pokazują nam i dają sygnały, że coś jest nie halo. 

W przedszkolu, dzień w dzień pytamy się, kiedy odbieramy Maciusia jak się zachowuje. Kiedy jest grzeczny, to czeka go nagroda, jeśli coś nabroił kara. Kary są łagodne, na tyle dla niego do zrozumienia, ze zrobił coś nie tak. Czasami sobie popłacze, że nie dostanie na około pół godziny tablet, by oglądnąć ulubione bajki czy pograć w grę. Są jednak sytuacje, że słyszę, że kogoś uderzył, albo na odwrót - ktoś jego. Jak sobie z tym radzę?

Ano różnie, bo w pierwszej kolejności (jako matka) staje w obronie i wierzę w każde jego słowo! Ale przecież tak być nie może.  Są tu dwie strony medalu, bo muszę jednak sytuacji stawić czoło z jego "wrogiem". Staram się wówczas trzymać nerwy na wodzy. Idę lub dzwonię do przedszkola i rozmawiamy, w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia no i kto tak na serio zawinił jako pierwszy. 

Wiem, że kiedy wysłuchuje synka, to akceptuje to, co powiedział. Daje mu wówczas do zrozumienia, że z każdym jego problemem go wysłucham i doradzę, jeśli będę wiedziała jak mu pomóc. Kiedy jednak dociera do mnie to, że to on zawinił, to z nim rozmawiamy i stosujemy system nagród i kar. U nas to się sprawdza. Kiedy jednak słyszę i ostateczna wersja, jest taka, że to "wróg" jest winny wówczas z mężem ćwiczymy z nim obronę - tą werbalną, jak i fizyczną. Co to oznacza? Ano to, że  kiedy go ktoś uderzy, musi "wroga" ostrzec, aby tak nie robił. Jeśli to nie pomoże, to ma podejść do Pani przedszkolanki i powiedzieć, co zaszło. To nie jest skarga, a jedynie zapobieganie, by silniejsze dzieci panowały nad tymi złymi emocjami w stosunku do słabszych przedszkolaków. Obrona fizyczna natomiast u nas jest konsekwentna i jedynie będzie skuteczna wtedy, kiedy wszystkie metody werbalne nie pomagają! Uświadomiliśmy przedszkole oraz synka o pewnej skutecznej metodzie, która mówi "że jeśli ktoś Cię uderzy pierwszy, to mu oddaj". Oczywiście zaznaczyliśmy, że może to zastosować w celu obrony, a nie uderzyć pierwszy. Wystrzegamy się tego jak ognia. Wydaje mi się, że jednak jest to skuteczne. Rozumiem, że wśród rodzin jest wychowanie bezstresowe. Jest one bardzo fajną metodą, ale kiedy z zewnątrz ktoś atakuje, a werbalna ochrona nie jest skuteczna, no to nie wiem... 

Szukanie przyczyny i podszycia w tej niezręcznej sytuacji może być długie, aczkolwiek skuteczne, bo kiedy porozmawiasz ze swoją pociechą na spokojnie, to potrafi powiedzieć Ci wszystko - uwierz mi! Długo opowiadamy sobie różne sytuacje, które nam się wydarzyły w ciągu dnia. Nie zadaję synkowi pytań zaczynających się od CZY.  Bo wtedy mam jasne odpowiedzi - tak lub nie. Szukam takich słów i układam tak pytania, aby mógł się wypowiedzieć. To kształtuje jego wypowiedzi oraz poprawną wymowę. Dużo czytamy gazetek  oraz książeczek. Oglądamy bajki (takie, które coś tam zawsze wynoszą). Sposobów na wychowanie przedszkolaka jest naprawdę wiele. Trzeba tylko znaleźć odpowiedni sposób i poznać swoje dziecko na tyle, by otworzyło się Tobie bezgranicznie ze swoich własnych problemów. 

Nie było to łatwe, by wyrzucić to z siebie, niemniej jednak staramy się z mężem wychować dzieci godnie. Raz jest kolorowo, a raz w różnych odcieniach szarości - takie jest życie i nikt go nam nie ubarwi, jak sami do tego nie doprowadzimy. Amen! 

Aneczka


Powiedziecie, że nie jestem sama z tego typu problemami...
Bo póki co nie jest to łatwa sprawa, ale z czasem idzie to wszystko wyprostować. 
A dzieci z dzisiejszych wrogów, jutro będą przyjaciółmi. 


21 września 2016

OleoVitum, Wiesiołek - Suplement diety

Suplementy diety dla siebie, jak i swoich najbliższych dobieram skrupulatnie, czytając wcześniej ich skład oraz właściwości, jakie ze sobą niosą. Najważniejszy alfabet witamin niezbędny dla naszej rodziny to: A, D, E i C. Reszta witamin ukryta jest w warzywach i owockach. Kiedy sięgłam po Wiesiołek, właśnie przeczytałam wcześniej co nam to da tak naprawdę. Dziś chciałabym Wam go przedstawić w kilku słowach. 


Do prawidłowego utrzymania skóry w dobrej kondycji, konieczne jest dostarczanie z dietą odpowiednich składników. Witamina A pomaga zachować zdrową skórę. Występuje w warstwie rogowej naskórka, oraz w niewielkim stopniu również w skórze właściwej i tkance podskórnej. Odgrywa rolę w procesie specjalizacji niektórych komórek skóry, w tym komórek nabłonka - keranocytów oraz fibroblastów występujących w skórze właściwej. Składnikiem błon komórkowych oraz przestrzeni międzykomórkowych skóry jest także kwas linolowy, który także jest zawarty w oleju z wiesiołka. Dodatkowo, witamina E pomagają w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym, który w okresie letnim jest często wywołany intensywnymi promieniami UV. Dlatego szczególnie w okresie powakacyjnym należy pamiętać, że skóra wymaga naszej większej uwagi. Wiesiołek OleoVitum to ciekawa kompozycja oleju z nasion wiesiołka o wysokiej zawartości kwasów wielonienasyconych z witaminą A i E. Preparat zawiera również kwasy omega-6: kwas linolowy (LA) oraz kwas gamma-linolenowy (GLA). Wiesiołek to roślina, która ma szerokie zastosowanie. Olej z wiesiołka tradycyjnie był wykorzystywany jako kosmetyk, ale może też stanowić uzupełnienie codziennej zróżnicowanej diety.





Kapsułki są umiezczone w listkach po 12 sztuk. Są transparentne i widać umieszczony wewnątrz olej z wiesiołka. Najlepiej spożywać je po posiłku. Dzienna dawka dla dorosłej osoby to 2 kapsułki dziennie, aby pokryć dzienne zapotrzebowanie witaminy E.  Są przeznaczone dla osób, któe ukończyły 6 lat. Mogłabym tu śmiało napisać, że jest to pielęgnacja skóry oraz budowanie odporności od wewnątrz. Zawarta w nim wit. A i E pomagają utrzymać w dobrym stanie nasze włosy, skórę oraz paznokcie. 




Olejek jest umieszczony w ciemnej szklanej butelce o pojemności 100 ml. Aby na dłużej zachować swoje właściwości własnie jest przetrzymywany w ciemnej buteleczce. Olej jest przeznaczony dla osób , które ukończyły 3 latka. 


Nasz Maciuś tuż po śniadanku dostaje jedną łyżeczkę oleju z Wiesiołka. Jest przyzwyczajony do tego typu produktów, bo w formie kapsułek lub właśnie w postaci oleju otrzymywał wcześniej tran. Jest Łatwy do połknięcia. Jak dla mnie nie ma on konkretnego smaku ani zapachu. Najważniejsze, aby spełniał się w swoim zadaniu.  




Nasze skarby hartujemy ile się da tak naprawdę, bo wiadomo, że różnego rodzaju infekcje czyhają z każdej strony. Dzień w dzień korzystamy z uroku świeżego powietrza poprzez zabawę lub spacerki. Często gęsto wyjeżdżamy na wieś, odpocząć i zrelaksować się. Owoce i witaminy również są na dziennym porządku. Owszem, pojawił się katar i suchy kaszel, jednak już go nie ma. Na szczeście unikamy gorszych chorób. Oby jak najdłużej, bo zdrowie najważniejsze! Takie dbanie o siebie od środka również jest bardzo ważne, dlatego sięgamy codziennie po olej  z wiesiołka, który zapewnia nam codzienną dawkę witamin. 

Preparaty firmy OLEOFARM dostępne są w aptekach, sklepach zielarskich oraz ze zdrową żywnością na terenie całego kraju, a także na stronie firmowego sklepu internetowego www.oleofarm24.pl

Aneczka

Printfriendly