emailFB instagram

28 lipca 2016

Eklik, Nowy design mojego smartphone'a

Już od dawna myslałam, aby zmienić ubranko na mój smartphone. Do tej pory miał czarną kaburę, która służyła mu od prawie roku. W internecie natknęłam się swojego czasu na sklep internetowy Eklik, w którym znalazłam wszystko, aby odmienić jego design. 


Kabura Doodle Series jest dedykowana typowo dla mojego modelu smartphon'a, czyli Sony Xperia M4 Aqua. Posiada ono typowo kobiecy design we wzorze folkowym. Jest wykonany i uszyty z precyzją. Materiał, zjakiego zostały wykonany jest odporny na większe uszkodzenia i zadrapania. Dodatkowo jest zapinany na magnes. 



Produkty Doodle Series to idealne pokrowce dla tych, którzy uwielbiają dobierać modne i kontrastowe kolory. Poczuj przyjemność płynącą z użytkowania kolorowej kabury w modnym stylu. Dzięki precyzyjnemu wykończeniu jest miła w dotyku i idealnie sprawdzi się w ochronie Twojego smartfona. Solidne wykonanie pozwala na swobodne użytkowanie telefonu, bez obaw o uszkodzenia pokrowca czy samego urządzenia. Kabura zamykana jest na magnes. Posiada wycięcia na złącza telefonu, umożliwiając podłączenie ładowarki oraz zestawu słuchawkowego. Bez problemu możesz również korzystać z przycisków głośności, on/off (blokady), głośniczka oraz aparatu fotograficznego i lampy błyskowej.



W środku etui jest przymocowane silikonowa obudowa, która przylega bezpośrednio do smartphone'a. Posiada po bokach w odpowiednich miejscach wszystkie niezbędne otworki, przez które widać boczne przyciski oraz miejsce na ładowarkę lub kabel usb. Jak widziecie, po lewej stronie etui znajdują się dwa miejsca na karty oraz kieszonkę do przechowywania np. banknotów lub dokumentów. 


Kabura bardzo dobrze się wygina w drugą stronę, dzięki czemu mogę śmiało postawić smartphone w pozycji poziomej i przeglądać w większej rozdzieczości zdjęcia lub oglądać filmiki. 



Kolejny gadżet, który widziecie na powyższych zdjęciach to szkło hartowane firmy Wozinsky, dzięki ktoremu ekran smartphon'a jest bardzo dobrze zabezpieczony przed porysowaniem lub pęknięciem matrycy. Z resztą sami zobaczcie jak przebiegł mój test owego szkła hartowanego:


Szkło hartowane na ekran LCD do Sony Xperia M4 Aqua E2303, E2306, E2353 nowy produkt oryginalnie zapakowany marki Wozinsky materiał: hartowane szkło potwierdzone działanie: silnie odporne na uderzenia oraz zarysowania ultra cienkie, nie pogrubia LCD wysoki poziom twardości: 9H grubość: 0.26 mm długość: 140 mm szerokość 67 mm formuła bez kleju bardzo łatwe w aplikacji - nie powstają tzw. bąble podczas nakładania
Do dziś jestem zadowolona z funkcji bezpieczeństwa szkła i oby służyło jak najdłużej. Bynajmniej do momentu, kiedy będę wymieniała smartphone na nowy model ;) 



Oba gadżety wizualnie, jak i pod względem bezpieczeństwa odnowiły mój smartphone. Jestem zadowolona z gadżetów. Nie spodziewałam się, że również można je nabyć w cenie przyjaznej dla naszych kieszeni. Kaburę Doodle Series można nabyć już za niecałe 20 zł, a szkło hartowane za niecałe 8 zł. Polecam :)


Aneczka

27 lipca 2016

Nivea, Creme Care, Mleczko oczyszczające

Oczyszczanie twarzy to ważny element całego schematu pięlęgnacyjnego. To głównie od tego kroku zależy czy kolejne preparaty nakładane na skórę przyniosą spodziewane rezutaty. Odpowiednie preparaty oczyszczające powinny spełniać przede wszystkim trzy najważniejsze funkcje. Dokładnie oczyszczać skórę, nie uszkadzać jej warstwy lipidowej oraz nie zmieniać prawidłowego pH skóry. Dziś pod lupę wzięłam mleczko oczyszczające z kompleksem NIVEA Creme Care


Mleczko umieszczone jest w plastikowej o niebieskiej barwie butelce o pojemności 200 ml. Posiada białe zabezpieczenie typu "klik" z uwiecznionym logo NIVEA. 

Pielęgnująca formuła sprawia, że skóra jest oczyszczona, gładka i naturalnie piękna. Dokładnie, a zarazem łagodnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i makijaż; Usuwa nawet wodoodporny makijaż oczu utrzymuje naturalny poziom nawilżenia skóry; Pielęgnująca formuła z Euceritem®, pantenolem i niepowtarzalnym zapachem kremu NIVEA jest dostosowana do wszystkich typów cery.

Mleczko posiada lekką białą i lejącą się konsystencję. Pachnie typowo jak wszystkie produkty Nivea. Jest to przyjemny oraz nie drażniący zapach. Nie posiada również drażniących oraz uczulających substancji w swoim składzie. Jest bezpieczny dla mojej wrażliwej cery.


Jest to produkt odpowiedni, jako pierwszy krok w usuwaniu makijażu - nawet tego wodoodpornego. Śmiało można nanosić go na suchą lub zwilżoną skórę, a następnie usunąć za pomocą chusteczki, wacika lub po prostu zmyć wodą. Sprawia, że skóra pozostaje odpowiednio nawilżona oraz gładka na dłuższy czas. Przy codziennym stosowaniu jego wydajność jest naprawdę dobra. Możecie go nabyć stacjonarnie np. w drogeriach Rossmann za niecałe 15 zł. Myślę, że jest odpowiedni dla osó borykającymi się z dużą utratą nawilżenia skóry. W sam raz idealny w sezonie letnim, kiedy zapotrzebowanie wody dla organizmu nie jest obojętne. Polecam! :)


Aneczka

22 lipca 2016

Luksja, Tropical, Żel pod prysznic | Mango i Granat

Dobry żel pod prysznic, to taki, który kusi nie tylko pięknym zapachem, ale i estetycznym opakowaniem. Czy jednak warto zwrócić w tym momencie uwagę na kolor i zapach? Przede wszystkim żel pod prysznic powinien zawierać odpowiednio skomponowane, delikatne składniki myjące oraz substancje natłuszczające, które nawilżają oraz odżywiają. Najnowsza linia żeli pod prysznic Tropical nie dość, że urzeka typowo wakacyjnym zapachem, to również zawiera substancje nawilżające oraz regeneracyjne. Dziś przyjrzyjmy się bliżej obu żelom.

Zapachowa linia produktów Luksja to pielęgnacyjne oraz pielęgnujące płyny do kąpieli o niezwykłych zapachach, aromatyczne żele pod prysznic i owocowe mydła. Twoja skóra to pokocha!

Wspólną cechą żeli jest ich smukła plastikowa oraz transparentna butelka o pojemności 400ml, jak również otwarcie typu "klik". Spokojnie na zakrętce można postawić żel, kiedy będzie się kończył w celu lepszego wydobycia. 


Luksja Tropical Pomegranate – żel pod prysznic z naturalnym ekstraktem z granatu. To połączenie intensywnego koloru i egzotycznego zapachu. Jest wydajny, pomaga zapobiegać wysuszaniu skóry, pozostawiając ją delikatną i miękką w dotyku. Świeży i długo utrzymujący się zapach granatu ożywia zmysły i pobudza do działania nawet w najbardziej senny poranek.
Żel pod prysznic o zapachu granatu posiada aksamitną konsystencję o różowo pastelowym kolorze. Posiada bardzo słodki i przyjemny zapach. Żel jest wydajny i dobrze się pieni, kiedy biorę kąpiel. Równie dobrze spłukuje się z ciała. Pozostawia skórę delikatną oraz miękką w dotyku. Co do nawilżenia jego moc jest średnia, gdyż po kąpieli nawilżam skórę balsamem. 



Luksja Tropical Mango – żel pod prysznic z ekstraktem z mango, owocem znanym ze swoich właściwości pielęgnacyjnych, chętnie stosowanym w kosmetyce ze względu na właściwości nawilżające. Tropikalne korzenie drzewa mango sięgają kontynentu azjatyckiego, a więc soczyście owocowy zapach żelu pod prysznic nawet zimą pozwoli poczuć się jak na egzotycznych wakacjach w dalekim kraju.
Podobnie jak powyższy żel posiada aksamitną konsystencję. Równie przyjemnie i słodko pachnie tropikalnym owocem mango. Jak przystało na mango ma kolor pomarańczowy. Żel jest wydajny i po umyciu pozostawia skórę lekko nawilżoną oraz pachnącą. 


Jak widzicie, konsystencja żeli jest pastelowa oraz dość lejąca. Jednak to w żaden sposób mi nie przeszkadza, a wręcz takimi pachnącymi żelami można myślami przenieść się w kraje tropikalne. Stacjonarnie możecie je nabyć za niecałe 5 zł. Cena na każdą kieszeń! :)  Polecam! 

Aneczka


20 lipca 2016

Ruby Wing, Lakiery solarne | Sweet Rose, Fate i Wanted Dead Or Alive

Przez ostatni czas zaczęłam eksperymentować z lakierami do paznokci, co bardzo spodobało mi się. Jednak z racji tego, że wybieram lakiery, które w pewien sposób zwracają na mnie swoją uwagę -  musi je to coś wyróżniać. Takie są właśnie lakiery solarne Ruby Wing. Dotychczas nie spotkałam się z nimi i zaciekawiły mnie, czy rzeczywiście w słońcu zmieniają odcień, jaki nadał im producent. Przez ostatni tydzień sprawdziłam to. Czekałam na słoneczko, bo z pogodą u nas jest ostatnio różnie. Udało mi się wszystko uwiecznić na fotkach. Zobaczcie sami... 


Lakiery Ruby Wings charakteryzuje to, że zmieniają kolor pod wpływem działania promieni słonecznych. Z pośród szerokiej gamy kolorów znalazły się u mnie typowo letnie odcienie, które każdy z osobna posiada swoją intrygującą nazwę - Sweet Rose, Fate oraz Wanted Dead Or Alive.



Każdy z lakierów jest umieszczony w szklanej transparentnej butelce o pojemności 15 ml oraz posiada cienki pędzelek. Kolory mają bardzo dobrą pigmentację. 




U mnie spokojnie wystarczyło dwie wartswy lakieru na paznokciach, by porządnie uwiecznić go na conajmniej kilka dni. Nie używałam top coatu, by sprawdzić jakość lakierów. Każdy z nich utrzymuje się conajmniej 3-4 dni. Więc wynik jest całkiem ok. Podejrzewam, że z Top coatem byłby lepszy wynik. Do każego lakieru jest dołączona informacja, jak wygląda odcień po wyjściu na słoneczko. Początkowo myślałam, że to taki bajer, który może chwilę utrzyma się. Jednak taki sam czas odcień lakieru nie zmienia go, dopóki jesteśmy na słoneczku. I wiecie co? Spodobały mi się :)) Poniżej zestawienie lakierów w pomieszczniu oraz na słoneczku, na tarasie :)


Lakiery wirtualnie możecie nabyć na stronie producenta za około 45 zł, jednak obecnie trwa promocja i można je nabyć za niecałe 41 zł. Z miłą chęcią wypróbuję jeszcze inne kolory z dostępnej szerokiej gamy kolorów! Widzicie różnicę? Są zdecydowanie ciemniejsze na słoneczku! Miałyście już z nimi do czynienia? :)

Aneczka

19 lipca 2016

Chirurgia plastyczna nosa i jego korekta

Nie każdemu podoba się kształt nosa. Kobiety wolą zazwyczaj mieć mały oraz zgrabny nosek. Są róże anegdoty na temat kształtów nosa i najbardziej śmiałam się, kiedy czytałam w gdzieś w sieci, że garbaty nos cechuje kobietę szczerą oraz bezpośrednią w rozmowie. Hm… nie sądzę! Takie osoby nie raz z pewnością były przez innych obgadywane o wizerunku nosa i wmawiano im, że mają klamkę, a nie nos. Współczuję takim osobom z głębi serca. Takie pogardy wcale nie wzruszają, a wręcz łamią człowieka od środka. Gdybym miała zbyt garbaty nos, który nie pasowałby mi do mojego wizerunku twarzy, zmieniłabym to. Z pewnością zasięgłabym początkowo porad typowo pod tym hasłem w Internecie, jak również chłonęłabym informację z różnych źródeł medycznych. Po zrobieniu poszczególnych badań umówiłabym się na spotkanie w jednej z wybranych klinik i porozmawiałabym o korekcie nosa.



Zazwyczaj wymaga się od potencjalnego pacjenta wyniki: grupę krwi, morfologię, wskaźniki krzepnięcia krwi, kreatynina, poziom glukozy, badania ogólne moczu, elektrolity, szczepienie przeciw WZW oraz EKG. Po zapoznaniu się z wynikami oraz ich zatwierdzeniu specjalista może podjąć się takowego zabiegu.

Korekta nosa to jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów chirurgii plastycznej. Taki zabieg może zmniejszyć jego rozmiar, kształt czubka, kształt łuku, szerokość nozdrzy oraz zmienić kąt pomiędzy nosem a górną wargą. Zdarzają się również przypadki w których jest możliwość skorygowania wady wrodzonej lub nabytych uszkodzeń, jak również usunięcia przeszkody utrudniające oddychanie.

Sam zabieg korekcji nosa trwa do dwóch godzin, w bardziej skomplikowanych przypadkach nieco dłużej. Podczas takiego zabiegu skóra nosa jest oddzielana od podtrzymującej jej konstrukcji chrzęstno-kostnej, a następnie nos jest modelowany do wymarzonego kształtu. Rodzaj kształtowania będzie zależał od indywidualnych cech pacjenta i od techniki chirurga. Na koniec skóra jest naciągana na nową „ramę” chrzęstno-kostną. Potrzeba jednak paru tygodni, aby nos całkowicie wygoił się.

Jednak pewna grupa ludzi, która chce zmodyfikować kształt swojego nosa, wybiera niechirurgiczny zabieg korekty nosa. Jest to idealny zabieg dla osób, które mają problem z kształtem nosa, jednak z różnych przyczyn nie chcą poddać się zabiegowi korekty chirurgicznej. Ten zabieg daje zadowalające efekty w przypadku niewielkich defektów estetycznych. Koniecznie trzeba jednak pamiętać, że jest to efekt jedynie optyczny – nie są przeprowadzane żadne zmiany w budowie kostnej nosa. Pomimo tego, że zabieg jest stosunkowo krótki oraz nieinwazyjny, to istnieje możliwość wykonywania go jedynie przez dyplomowanego lekarza medycyny estetycznej. Przebieg takiego zabiegu jest następujący: za pomocą kwasu hialuronowego możliwe jest wstrzyknięcie gęstego wypełniacza, który koryguje defekty nosa. Taka korekta nosa trwa wiele krócej – zaledwie do 30 minut przy miejscowym znieczuleniu. Efekty końcowe są już niemalże natychmiastowe. Kwas hialuronowy, który naturalnie występuje w naszym organizmie jest w pełni bezpieczny oraz nie powoduje alergii. Zadowalające efekty końcowe po takim zabiegu utrzymują się od roku do 30 miesięcy.
Przeciwwskazania do korekty nosa kwasem hialuronowym to:
  • Ciąża
  • Karmienie piersią
  • Stwierdzona nadwrażliwość na kwas hialuronowy
  • Choroby układu odpornościowego
  • Skłonność do blizn przerostowych
Trzeba koniecznie zaznaczyć, że taki zabieg wykonywany przeważnie w celu poprawy urody, jak również  samopoczucia pacjenta. NFZ nie refunduje takiego typu zabiegów. Ceny wahają się w przedziale 600-1500zł. Cennik korekcji nosa kwasem hialuronowym jest zróżnicowany oraz w dużej mierze uzależniony od sposobu przeprowadzenia zabiegu, zakresu zabiegu, rodzaju znieczulenia oraz lokalizacji, jak i renomy kliniki. 

Jak myślicie, gdybyście miały do wyboru, to którą opcję korekty wybrałybyście? 


 Aneczka

15 lipca 2016

Versace, Yellow Diamond Intense

Odpowiednio dobrane perfumy do naszej osobowości dodadzą pewności siebie oraz seksapilu. Są one uzupełnieniem naszej kreacji oraz makijażu. Jeśli dobierzemy je idealnie, to będą pozytywnie wpływać na nasze zmysły, poczujemy się błogo lub też bedą przywoływać miłe wspomnienia. Zdecydowanie lubię orzeźwiające i energetyzujące perfumy z nutką cytrusów. Taki własnie jest żółty diament, czyli Versace Yellow Diamond Intense


Zestaw zawierający miniaturki o pojemności: woda perfumowana 5ml, żel pod prysznic 25ml oraz balsam do ciała 25ml. 


Perfum umieszczony jest w eleganckiej transparentnej buteleczce. Bardzo łądnie prezentuje się urzekając swoim zapachem. 


Nuty: gruszka, neroli, jaśmin, piżmo, osmanthus, drewno gwajakowe, benzoin, ambra, frezja


Żel pod prysznic oraz balsam do ciała umieszczone są w niebieskich tubkach . Ich niewielkie rozmiary pozwalają na to, by móc zabierac je ze sobą w podróż. Konsystencja żelu jest transparentna oraz nieco gęsta. Pomimo niewielkich rozmiarów bardzo dobrze się pieni oraz oczyszcza ciało. Również jest wydajny. 


Balsam do ciała posiada śnieżnobiały kolor i ma lekką konsystencję. Z łatwością rozprowadza się na ciele, pozostawiając film na nim, lecz szybko wchłania się. Może balsam nie ma mocnych właciwości nawilżających, lecz pachnie nieziemsko! Jest dopełnieniem żelu pod prysznic. 


Zestaw miniaturek otrzymujemy w ozdobnym pudełku. Jego szata graficzna to niebieski połączony ze złotem. Jest idealny na prezent.



Cena zestawu nie przekracza 39zł w Perfumesco.pl Za niewielką cenę można nabyć naprawdę bardzo łądne zapachy, które podejrzewam spodobają się wielu kobietom!  Zapach w sam raz dla odważnej oraz pewnie stąpającej po ziemi kobiety! Polecam :)


Aneczka

12 lipca 2016

Danielki, Bartusiowe kapcie profilaktyczne

Boże... jeszcze nie tak dawno modliłam się, aby wszystko było w porządku z tą ciążą. Kiedy przechodziliśmy niefortunny czas i nie poddawaliśmy się z nadzieją, że będzie jeszcze ok, zaszłam ponownie w ciążę z Bartuniem. Byliśmy znów szczęśliwi i czekaliśmy z niecierpliwością na jego narodziny. Dziś to szczęśliwy i bez jakichkolwiek zmartwień niemowlak. Jesteśmy na etapie uśpionego (mam nadzieję, że na zawsze) AZS, ząbkowania oraz stawiania pierwszych kroków. Do nauki chodzenia nabyłam poprzez rekomendację koleżanki Danielki - kapcie profilaktyczne i dziś Wam je zaprezentujemy. 


Po urodzeniu nasze pociechy doskonalą umiejętności oraz możliwości stópek: zaczynają odpychać się od podłoża, przesuwają się, obracają, ssą paluszki u stópek, dźwigają się najpierw do siadu, potem klęku, stania i chodzenia. Z początku malutkie i różowiutkie stópki z czasem robią się długie oraz szerokie, aby móc dźwigać coraz większy ciężar. Kiedy nadchodzi czas stawiania pierwszych kroków przez naszą pociechę, zastanawiamy się jakie buty będą najlepsze do nauki chodzenia. Prawidłowe obuwie dziecięce to takie, które nie krępują stopy, dają jej swobodę ruchu, a przez odpowiednią wentylację pozwalają skórze oddychać. Najlepsze są więc buciki miękkie, tylko z naturalnych materiałów jak skóra czy bawełna. Dlatego postawiłam na Danielki. 




Są precyzyjnie wykonane, nigdzie nie strzępią się. Przez praktycznie miesiąc używania bucików przez Bartusia, jedynie buciki zaczęły profilować się. Na niebieskim zamszu już widać delikatnie uwypuklenia i wgłębienia. Jednym słowem kapcie zdążyły się już uformować do jego stópek. 



Zakup jak najbardziej udany! Bartuś uczy się stawiać w nich pierwsze kroki, przewraca się w nich, turla i pełza po podłodze. W każdym razie są to wygodne i stabilne buciki. Jednak najlepszą zabawą z nimi jest odpinanie rzepów. No i dziś nastąpił przełom :)) Kiedy zapomina się, to kilka sekund sam stoi... dopóki, dopóty nie zaczyna się chwiać :) Także lada moment zacznie już nam tuptać. 

Najważniejsze dla nas - rodziców - jest to, że są dla niego wygodne, nie obcierają się i nie pocą się mu stópki. Obecnie w sklepie Ministore na Danielki jest 10% zniżki do końca tygodnia. A dodatkowo na moim fanpage oraz koncie instagram jest zorganizowane rozdanie, w którym można wygrać Danielki.





 Aneczka

11 lipca 2016

Farmona, Tutti Frutti, Owocowa rozkosz dla duszy i ciała...

Sezon letni to nie tylko słońce, wakacje i urlop. W tym czasie nasze ciało w większym stopniu domaga się orzeźwienia i dowartościowania witaminowego. Owoce sezonowe są bogactwem witamoin i odżywczych składników. Farmona zatroszczyła się rónież, by zapach tych owoców odzwierciedlić w kosmetykach. Brdzo lubię linię kosmetyków Tutti Frutti, pachną latem i wszystkim innym,  co kojarzy się z wakacjami. Najnowsze mgiełki i olejki do ciała odzwierciedlają te zapachy, które pachną słodko i owocowo. 

Zacznę od tego, że nowe zapachy mgiełek oraz olejków do ciała umieszczone są w transparentnych, plastikowych butelkach o pojemnoci 200 ml. Wspólną cechą również jest aplikator w formie spray'u. 


Każdy z olejków i mgiełek ma swój unikatowy zapach, połączonych ze sobą dwóch owoców. Idealnie ze sobą są połączone, gdzie zapach tworzy orzeźwiające, a zarazem zmysłowe ukojenie zmysłów. 





Poczuj się jak marokańska tancerka i aztecki bóg umieszczeni w jednym, rozpieszczonym ciele. Twoim ciele! Argan to legendarne złoto Maroka, roślina dla której tłumnie wyprawiano się do Afryki, jeszcze zanim wymyślono trzygwiazdkowe hotele i oferty last minute! Awokado natomiast wykorzystywane jest przez ludzkość już od 7000 lat i ciągle odmładza z równym skutkiem. A teraz uważaj: po zastosowaniu mogą wystąpić objawy odmłodzenia i upiększenia. Melanż awokado i arganu to megadawka składników odżywczych oraz innych sprytnych pomysłów natury. Twoja skóra, zregenerowana, wzmocniona i ujędrniona stanie się tak gładka i delikatna, że dotykając jej, możesz się rozmarzyć. Wstąp do ARGANizacji Ludzi o Pięknej Skórze!

Mega połączenie olejku arganowego oraz awokado. Bardzo przyjemny zapach, nie duszący. Rozpylony na skórze olejek bardzo szybko wchłania się w ciało pozostawiając przez jakiś czas cienką warstwę tłustego filmu. Przyjemnie pachnący koi zmysly. Prze dłuższy czas zapach utrzymuje się na ciele, jednocześnie dając ciału nawilżenie oraz sprawia, że staje się delikatnie odżywione. 




Mango to indyjski symbol miłości, który w połączeniu z brzoskwinią, japońskim symbolem szczęścia, to prawdziwa bomba radości życia! To jest czyste uwodzenie zamknięte we mgle tajemnicy. Korzystanie z mgiełki to gwarantowany koniec nudy! Zobacz, co na Ciebie czeka! Twoje promienne ciało, ozdobione złotymi cząsteczkami, będzie wspaniałym przejawem lata! Twoja skóra, rozpieszczona owocowym ekstraktem z noni oraz witaminami A, E i F, stanie się miękka i gładka zupełnie jak jedwab zmieszany z aksamitem! Wypróbuj, specjalnie dla Ciebie!

Kolejne świetne połączenie owoców pochodzących z tropików. Nasz starszy syn powiedział, że gdyby nie to, że to jest kosmetyk, to wypiłby go :)) Jak widać ta slodka mgiełka nie tylko mnie oczarowała swoim zapachem, ale również naszego przedszkolaka. Równomiernie rozpyla się na ciele i szybko wchłania, pozostawiając ciało świeże i przepięknie pachnące. Dodatkowo w promieniach słońca ciało delikatnie mieni się za sprawą umieszczonych mieniących się drobinkach w mgiełce. Nadaje uroku, który przyciąga zmysły...



Baw się chwillą z papają i tamarillo! Papaja i tamarillo, połączenie tak egzotyczne jak tramwaj z Boliwii do Kaliforni. Czczony przez Indian owoc aniołów i inkaskie tamarillo spowodują przypływ błogości z każdą chwillą. A zatem chwyć za mgiełkę i się napapajaj! Zobacz, Co cię czeka! Kompozycja ceramidów, protein mlecznych i kompleksu nawilżającego da Twojej skórze tyle satysfakcji, że ze wzruszenia sama się nawilży, wygładzi i stanie się miękka jak miąższ tamarillo. Uwodzicielski zapach egzotyki sprawi, że otoczysz się mgiełką uwielbienia.
Podobnie, jak powyższa mgiełka rozporowadza się równomiernie na ciało. Pachnie kusząco, słodko i mogłabym ją jeść... Przepiękny zapach tropików. Dawka zgromadzonych w niej witamin odpowiednio ją na jakiś czas nawilża oraz skóra staje się gładka. Zapach utrzymuje się na ciele z dobre dwie godzinki. Jak na mgiełkę, któej nie używa się zbytnio dużo, to i tak fajny wynik. 

Zaprezentowane nowości niczym z tropików jeszcze nie spotkałam stacjonarnie, jednak online możecie je nabyć w sklepie Farmona za w granicach 12 zł. Jeżeli lubujecie się w takich słodkich , a jednocześnie świeżych oraz zmysłowych zapachach to polecam je Wam :) Na wakacje w sam raz! 


Aneczka

10 lipca 2016

Waniliowe popovers

Popovers to bułeczki, którymi zachwycają się Amerykanie. Czytałam o nich i widziałam zdjęcia typowo prawdziwych popovers. Wyglądają smakowicie, są wyrośnięte i w środku puste. Ze względu na ich prostotę składników, postanowiłam, że przepis delikatnie poprawię według naszych upodobań smakowych i dla moich chłopaków upiekę je. 


SKŁADNIKI:
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mleka
  • 3 jajka
  • 2 łyżki roztopionego masła (ja użyłam Rama do smażenia i pieczenia)
  • cała torebka cukru waniliowego

PRZYGOTOWANIE: 


Na samym początku Wszystkie składniki zmiksować do gładkości np. blenderem. W następnej kolejności przygotować kokilki i wysmarować je cienką warstwą masła. Piekarnik nagrzać do temperatury 210'C. Napełnić kokilki do 2/3 ich wysokości. Pieczemy je przez około 30 minut w 210'C, następnie obniżamy temepraturę so 180'C i pieczemy jescze przez około 20 minut. Sekretem idealnych popovers jest to, że składniki do ich przyrządzenia powinny mieć temperaturę pokojową, nie wolno otwierać piekarnika w trakcie pieczenia. Z tak przygotowanego ciasta wyszło mi 6 popovers. Podałam je z domowym dżemikiem truskawkowym i do wyboru chłopaki mieli jeszcze miodek prosto z pasieki u mojej babci. Smakują wyśmienicie na ciepło. Rzeczywiście są chrupiące i delikatne.




No mi nie do końca wyszły one puste w śeodku, ale ciasto pięknie wyrosło i powstały niewielkie dziury. Najważniejsze jednak, że smakuje moim najbliższym, a nawet tym najmłodszym... ;)


Następnym razem spróbuję zrobić je z ziołami i pewnie będą smakowały... ;)



Aneczka

Printfriendly