emailFB instagram
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farmona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Farmona. Pokaż wszystkie posty

24 kwietnia 2016

Farmona, Jantar, Kuracja w ampułkach z wyciągiem z bursztynu

Na moje włosy w sumie za dużo nie mam co narzekać, bo lubią zmianę szamponów i trudno im o załapanie łupieżu. Z tego jestem zadowolona. Jednak ich minusem jest to, że wypadają mi od czasu, kiedy hormony zaczęły buzować po porodzie Bartunia. Staram się i używam odżywki oraz szampony wzmacniające, które w jakimś stopniu polepszają ich kondycję witalną. Nie byłam zadowolona do końca, bo w mniejszym stopniu - ale jednak - wypadały mi nadal włosy. Od pewnego czasu robię co jakiś czas wcierkę w skórę głowy ampułkami z wyciągiem z bursztynu i dziś kilka słów o nich. 


W opakowaniu mieści się pięć ampułek o pojemności 5 ml każda. W każdej z nich mieści się kuracja o płynnej konsystencji i słomkowym i przezroczystym kolorze. Dzięki nakładanemu na ampułkę specjalny dziubek umożliwia łatwą aplikację kuracji na skórę głowy. 


Kuracja w ampułkach Jantar do włosów bardzo zniszczonych i słabych zawiera wyciąg z bursztynu oraz wyjątkowe składniki odżywcze, dzięki czemu wzmacnia i odżywia włosy. Spektakularne efekty gwarantuje tradycyjna receptura o wyjątkowej skuteczności działania. Wzmocnione cebulki, odżywione, zregenerowane i grubsze włosy, przywrócona witalność, naturalny połysk i zdrowy wygląd.


Fakt, że producent na samym początku zaleca używać dwóch wcierek w ciągu tygodnia, jednak używałam jej raz w tygodniu. Moje włosy nie wyglądają na zaniedbane, jedynie widoczne jest wypadanie włosów. Po 4 tygodniowej kuracji (bo została mi obecnie jedna ampułka) zauważyłam wzrost tzw. "baby hair" oraz dużo mniej wypada mi włosów, z czego jestem bardzo zadowolona. Będę starała się po zakończonej kuracji nabyć kolejne opakowanie, bo rzeczywiście są widoczne gołym okiem pozytywne rezultaty. Wcierkę w ampułkach możecie nabyć za około 14 zł. Cena jak najbardziej na plus, z resztą jakość również. Z początkowej kuracji jestem zadowolona i oby na dobre utrzymał mi się taki stan włosów. Polecam!


  



03 marca 2016

Farmona, Radical, Suchy szampon do włosów tłustych pozbawionych objętości

Jeszcze nie miałam do czynienia z suchym szamponem. Jakoś nie ciągnęło mnie do nich. Zawsze wybierałam tradycyjny sposób mycia włosów. Przynajmniej dwa razy w tygodniu myję włosy, ale oczywiście latem sytuacja zmienia się. Otóż częstotliwość mycia wzrasta przynajmniej dwukrotnie. Jednak zdanie zmienię i wpuszczę do swojej pielęgnacji włosów suche szampony. Dziś pod lupę biorę jeden z nich Radical, suchy szampon do włosów tłustych pozbawionych objętości


Szampon jest zamknięty w białej aluminiowej buteleczce niewielkich rozmiarów, bo zaledwie 60 ml. Buteleczka przyjmuje formę sprayu Możemy ją zabrać ze sobą w torebce. Gdy tylko wymaga tego sytuacja, to możemy skorzystać z niego i odświeżyć sobie fryzurę. 



Nowy suchy szampon Farmona RADICAL® przeznaczony jest do pielęgnacji włosów tłustych, nieświeżych i pozbawionych objętości. Specjalnie opracowana, bogata w składniki aktywne, unikalna receptura zapewnia skuteczne działanie. Szampon błyskawicznie odświeża przetłuszczone włosy bez użycia wody, nie pozostawiając na nich śladów. Ekstrakt z szałwii i biosiarka regulują wydzielanie sebum, zapobiegając przetłuszczaniu się włosów. Ekstrakty z kwiatów lipy i skrzypu polnego wzmacniają włosy, poprawiają ich sprężystość, przywracają witalność i blask. Sebum Control System pochłania nadmiar sebum oraz zanieczyszczenia, pozostawiając włosy odświeżone i pełne objętości. Szampon Farmona RADICAL® sprawia, że włosy stają się lekkie, jedwabiście miękkie i świeżo pachną ‒ jak po myciu. Szampon można stosować przez cały rok. Dzięki poręcznemu opakowaniu mieści się nawet w małej torebce.



Sama aplikacja nie sprawia mi problemu. Wystarczy mniej więcej trzymać go w odległości 20 cm od włosów i nacisnąć go. Szampon rozpyla się na poszczególne pasma włosów. Później odczekuję około 2 minuty i rozczesuję włosy w daną fryzurę. Włosy nabierają odświeżenia na jakiś czas oraz odbijają się od nasady. Podoba mi się takie rozwiązanie, kiedy jestem zalatana i tak naprawdę nie mam czasu na nic. Mam go w torebce od jakiegoś czasu i korzystam z niego, bo zdarzają mi się dość często takie dni, ale nie narzekam, bo przynajmniej nie dogania mnie rutyna codziennego dnia. Można go nabyć za około 7 zł w drogeriach. Polecam, bo nigdy nie wiadomo kiedy tak naprawdę będę musiała z niego znów skorzystać. 






A teraz odsyłam Was na stronkę FARMONA
i oczywiście do polubienia ich firmowego fanpage





21 lutego 2016

Farmona, Aromaterapia Magic Spa, Sól do kąpieli Zimowe Otulenie

Sól do kąpieli zapewni Twojemu ciału relaks, a także wspomoże regenerację sił. Najlepsza regeneracja, która zapewni nam ukojenie zmysłów oczywiście możemy sobie zrobić w domowym zaciszu. Tam czujemy się najbezpieczniej. Dlatego taka aromaterapia bardzo korzystnie wpływa na nasz umysł i ciało. Dziś na tapetę wzięłam sól do kąpieli Zimowe Otulenie, która właśnie w ten zimowy czas sprawdza się rewelacyjnie.


Sól do kąpieli umieszczona jest w plastikowej i przezroczystej butelce o pojemności 495 gram. Konsystencja soli jest sypka i gruboziarnista bez żadnych dodatków. Przepięknie pachnie już po odkręceniu butelki. Wystarczy jej wsypać zaledwie jedną nakrętkę, aby sól rozpuściła się w wannie z gorącą wodą, a zapach unosił się w całej łazience. 


Muszę się przyznać, że ostatnio polubiłam gorące kąpiele z dodatkiem soli do kąpieli. Świetnie regeneruje moje ciało po wieczornym treningu, kiedy dzieci pójdą spać. Po takiej kąpieli moje ciało jest odpowiednio odprężone i zrelaksowane. Dodatkowe właściwości soli odpowiednio uelastyczniają go oraz nie mam niepokoju do niekomfortowych uczuleń czy podrażnień. Przynajmniej raz w tygodniu funduję sobie kąpiel z dodatkiem soli. Jest to świetny sposób na relaks i poprawę kondycji skóry. Sól jest również wydajna, przez miesiąc zużyłam jej około pół butelki. Można ją nabyć w drogeriach za około 25 zł. Jeżeli lubicie długie i gorące kąpiele, które ukoją wasze zmysły to polecam ją z czystym sumieniem. 




A teraz odsyłam Was na stronkę FARMONA
 i oczywiście do polubienia ich firmowego fanpage




15 lutego 2016

Farmona, Nivelazione, Rozgrzewająca sól do kąpieli stóp oraz krem delikatnie rozgrzewający do zimnych nóg

W okresie zimowym, gdy doskwiera zimny wiatr i mróz, brakuje nam słońca, bardzo dobrym sposobem na ocieplenie naszego ciała i poprawę nastroju są kosmetyki rozgrzewające. Kosmetyki rozgrzewające wykorzystują właściwości ostrych przypraw oraz silnie działających składników. Po ich zastosowaniu odczuwamy ciepło, ponieważ zostały pobudzone receptory ciepła w skórze na odpowiedniej głębokości. W tego rodzaju kosmetykach istotne znaczenie ma właściwość lepszego przenikania substancji aktywnych do skóry pod wpływem ciepła. Farmona zadbała o to, aby pomóc własnie w okresie zimowym m.in. naszym stópkom, aby były odpowiednio rozgrzane. Dlatego dziś przedstawię Wam dwa kosmetyki z rozgrzewającej linii Nivelazione.




Umieszczona w przezroczystym i plastikowej butelce o pojemności 600 ml. Wystarczy odpowiednią ilość soli wsypać do miski z wodą i rozpuścić ją. Jej konsystencja jest gruboziarnista, a kryształki soli mają beżowy kolor, niczym jak cukier trzcinowy. Sól również posiada w swoim składzie drobinki suszonej borowiny, która pozwala naszym stópkom na lepszy komfort krążenia krwi,  a co za tym idzie usprawnia szybsze rozgrzanie stóp. 



Zapach cynamonu zmieszany z przyprawami korzennymi bardzo uprzyjemnia nam kurację rozgrzewającą oraz przypomina mi zapach świąt Bożego Narodzenia. Podczas zabiegu stópki relaksują się, skóra stóp zostaje odpowiednio zmiękczona oraz odżywiona, jak również na dłuższy czas rzeczywiście poprawia się krążenie krwi. Po kąpieli osuszam stópki i zakładam ciepłe skarpetki oraz dodatkowo nawilżam kremem z tej samej rozgrzewającej serii. Świetny efekt! :)



Krem umieszczony jest w tubce o pojemności 75 ml. Posiada otwarcie typu "klik". Konsystencja kremu posiada beżowy kolor oraz odpowiednią fakturę, która nie jest zbita. Podobnie jak rozgrzewająca sól, posiada zapach cynamonowo-korzenny. Bardzo szybko rozprowadza się na skórze stóp oraz szybko wchłania, co pozwala zatrzymać na dłużej efekt odpowiedniego krążenia stóp w stopach. 


Na co dzień nie odczuwam, aby moje stopy były zmarznięte. Jednak kiedy łapię przeziębienie, to bardzo lubię zrobić sobie taką kurację profilaktycznie. Efekt końcowy powyższego duetu dla mnie jest rewelacyjny. Polecam go osobom zmagających się ze słabym krążeniem kończyn jak również w okresie, kiedy można złapać przeziębienie. Warto taki zestaw mieć w apteczce, tym bardziej, że za oba preparaty zapłacimy niecałe 22 zł. Polecam! 



A teraz odsyłam Was na stronkę FARMONA
 i oczywiście do polubienia ich firmowego fanpage





05 lutego 2016

Farmona, Herbal Care, normalizujący krem z zieloną herbatą do skóry mieszanej lub tłustej

Dobry krem do twarzy jest podstawą codziennej pielęgnacji, bez niego nie możemy oczekiwać, aby nasza cera była w dobrej kondycji, zawsze promienna i dobrze nawilżona. Wybór odpowiedniego kremu nie jest taki prosty. Dlatego obecnie postawiłam na to, aby o moją cerę zadbał krem normalizujący z zieloną herbatą z linii Herbal Care.


W papierowym kartoniku utrzymanym w prostej zielono-białej tonacji umieszczony został szklany słoiczek. Szczelnie zamknięty również plastikową nakrętką,  a wewnątrz hermetycznie zamknięty sreberkiem mieści w sobie 50 ml kremu o średniej gęstości konsystencji w śnieżnobiałym kolorze.


Naturalne składniki aktywne zawarte w kremie: 

Ekstrakt z zielonej herbaty tonizuje, łagodzi podrażnienia oraz chroni skórę przed wolnymi rodnikami. 
Ekstrakt z oczaru wirginijskiego zmniejsza widoczność rozszerzonych porów oraz sprawia, że skóra odzyskuje równowagę i nabiera zdrowego kolorytu. 
Bioaktywny cynk PCA hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za powstawanie trądziku i stanów zapalnych oraz reguluje wydzielanie sebum odpowiedzialnego za świecenie się skóry. 
Biokompleks matujący doskonale pielęgnuje skórę tłustą i mieszaną, zapewniając jej komfort i świeży wygląd przez cały dzień. Reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory, długotrwale matuje i tonizuje. 
Inutec stanowi naturalny prebiotyk, który zwiększa skuteczność pozostałych składników oraz korzystnie wpływa na stan skóry, chroniąc ją przed przesuszeniem i powstawaniem podrażnień. Krem nie zawiera parabenów, BHA, alkoholu etylowego, oleju parafinowego ani barwników. 

SKŁAD:


Krem nakłada się przyjemnie oraz szybko wchłania nie zostawiając na skórze tłustego filmu. Idealnie sprawdza się pod makijaż, nie uczula i nie zapycha. Stosuję go zawsze rano, tuż po oczyszczeniu twarzy. Wnika w skórę natychmiastowo pozostawiając ją na dłuższy czas gładką. Uspokaja ją i odprężą oraz przygotowuje do dalszych zabiegów. Czuć także delikatne nawilżenie szczególnie zaraz po nałożeniu kremu. Również po wieczornym oczyszczeniu cery, krem nakładam na noc. Po miesięcznym stosowaniu straciłam go około pół słoiczka, więc pod względem wydajności sprawdził się faktycznie bardzo dobrze. Cena również nie jest wielka, bo zapłacimy za krem 10 zł. Myślę, że będziecie zadowoleni stosując go, tym bardziej, że nie ma żadnego niepokoju w jego użyteczności oraz linia Herbal Care posiada wygląd w stylu ECO, udoskonalone receptury, ekstrakty roślinne, 0% barwników jak również parabenów.



A teraz odsyłam Was na stronkę FARMONA
 i oczywiście do polubienia ich firmowego fanpage






01 lutego 2016

Farmona, Herbal Care, Szampon Dziegieć do włosów z łupieżem oraz Chmiel do włosów matowych i bez objętości

Z uwagi na swoje właściwości chmiel oraz dziegieć znalazły szerokie zastosowanie w przemyśle kosmetycznym oraz farmaceutycznym. Od dawien dawna znane są szampony chmielowe oraz z dziegciem jak również zabiegi płukania włosów w rozcieńczonymi owymi ziołami. W kosmetyce przede wszystkim znajdują zastosowanie w szamponach oraz odżywkach do włosów, gdyż w dość szybko jakościowo tempie poprawiają ich kondycję. Dlatego chciałabym dziś Wam przybliżyć te oba szampony.




Szampon umieszczony jest w plastikowej i przezroczystej butelce o brązowej barwie o pojemności 330 ml. Wystarczy odkręcić go i przechylić do dołu a szampon wydobywa się na zewnątrz. 


Konsystencja szamponu jest gęsta i przezroczysta. Przyjemnie pachnie. Pod wpływem wody dość mocno pieni się na włosach. Dobrze myje i szybko spłukuje się z włosów. 

SKŁAD:

Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Butylene Glycol, Humulus Lupulus (Hops) Cone Extract, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Urea, Sodium Lactate, Inulin, Hydrolyzed Keratin,, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Cetrimonium Chloride, Sodium Chloride, Lactic Acid, Disodium EDTA, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool.


Jednak plącze mi włosy. Muszę dodatkowo nanieść odżywkę, aby włosy były dobrze rozczesane. Po umyciu włosy pozostają na dłuższy czas pachnące i świeże w dotyku. Zauważyłam również, że włosy po wielokrotnym używaniu tego szamponu, nabrały nieco lepszego blasku. Tuż po umyciu oraz wysuszeniu włosów, bardzo ładnie układały się. Aczkolwiek po wielokrotnym czesaniu ich elektryzują mi się, co bardzo rzadko mi się to zdarza. Więc szampon w sumie wypadł u mnie przeciętnie, bo są plusy i minusy jego użyteczności. Możemy go nabyć już od 8,5 zł, więc jak na szampon tego typu cena jest w sam raz. 



Podobnie jak szampon powyżej jest umieszczony w plastikowej i przezroczystej butelce o brązowej barwie o pojemności 330 ml. Taka sama metoda aplikacji, więc powtarzać się nie będę. Jednak szampon ma całkiem inne zastosowanie. 


Z konsystencją sprawa wygląda podobnie, bo jest gęsta oraz przezroczysta, lecz posiada słomkową barwę. No i z zapachem również sytuacja zmienia się, bo już tak przyjemnie nie pachnie. Jak dla mnie w dużej mierze są wyczuwalne chemiczne składniki, trudne do określenia co to może być. 

SKŁAD:

Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Piroctone Olamine, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Urea, Sodium Lactate, Inulin, Polyquaternium-10, Zinc PCA, Betula Alba Oil, Tar Oil, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate,Sodium Chloride, Lactic Acid, Disodium EDTA.


Szampon dałam naszemu dobremu znajomemu, który stwierdził, że od jakiegoś czasu od szybkich zmian szamponów nabawił się łupieżu. Uff.. dobrze, że ja nie jestem podatna na łupież po szybkiej zmianie szamponu. Po prawie miesięcznym stosowaniu powiedzmy co trzeci dzień stwierdził, że efekt jest zadowalający. Z mycia na mycie łupież był coraz mniej widoczny, aż w końcu zniknął na dobre. Stwierdził, że już tak szybko nie będzie zmieniał szampony, a ten zostawił sobie, by w razie czego profilaktycznie używać. Dowiedziałam się również, że szybko się pienił i szybko spłukiwał z włosów. Trudno powiedzieć czy plącze włosy, bo kolega ma krótkie włosy. Dla mnie najważniejszy był efekt końcowy, że łupież znikł. Mogę stanowczo stwierdzić, że szampon spełnił swoje zadanie. Również można go nabyć w kwocie 8,5 zł. Cena jak za szampon jest OK. 

Oba szampony w rezultacie odniosły swoje zadania, aczkolwiek z chmielowego jestem częściowo zadowolona. Może gdyby nie elektryzował włosów oraz nie plątał byłoby w porządku. No cóż nie każdy szampon jest odpowiedni dla moich włosów. Podejrzewam, że innym osobom będzie odpowiedni. Tak więc, jeśli posiadacie włosy matowe oraz bez objętości albo macie łupież, to polecam te szampony, tym bardziej, że linia szamponów Herbal Care posiada wygląd w stylu ECO, udoskonalone receptury, ekstrakty roślinne, 0% barwników, parabenów jak również alkoholu etylowego. Polecam :)



A teraz odsyłam Was na stronkę FARMONA
 i oczywiście do polubienia ich firmowego fanpage






29 marca 2014

Zestawienie tygodnia - paczuszkowo + rozdanie na FanPage blogowym ;))

Ten tydzień, choć się jeszcze dobrze nie skończył był dla mnie dość obfity w kolejne nowe współprace blogowe, jak również ich kontynuacje.

Nawiązałam współpracę blogową z drogerią Beautik, od której otrzymałam:
1.Velvetic - Krem do depilacji 3 minuty
2. Laura Conti Maximum - diamentowa odżywka do paznokci
3. Laura Conti - Peeling do ust z witaminami
4. Laura Conti CHERY - pomadka ochronna


Miłą niespodziankę zrobiła mi również firma BioIQ, która zaprosiła mojego bloga do współpracy blogowej. Po zapoznaniu się z ofertą firmy do testów wybrałam:
1. Żel do mycia ciała dla dzieci
2. Dezodorant w kulce


Kolejna miła nowa współpraca blogowa została nawiązana z firmą Cintamini, od której otrzymałam:
1. Citrosept Forte Acerola
2. Citrosept Organic 
3. Citrosept Dental


Kolejną miła współpracę blogową nawiązałam z firmą Pictory, od której dostałam wcześniej już zamówiony obraz do salonu, który niebawem będzie wisiał tuż obok stołu :) Oto on: 


I z tego miejsca chciałabym Was zaprosić na rozdanie na moim FP, gdzie wygrywają aż trzy osoby. A dla każdej z osób bon w kwocie 150 zł do wykorzystania na stronie właśnie w/w firmy ;)


Kolejna przesyłka jest od firmy Farmona, od której otrzymałam do testów peeling cukrowy do ciała Lawendowe Ukojenie. 


Od SampleCity otrzymałam kwietniowy miesięcznik HOT Moda.


I na sam koniec moja wygrana w konkursie na FacePage Kosmeland, gdzie wygrałam:
1. JELP - Punktowy odplamiacz 
2. JELP - Hipoalergiczny żel do prania 


To na tyle z paczuszek ;) A u Was jak tam ?? Co otrzymaliście w ubiegłym tygodniu ?? :))


Zapraszam Was do udziału w

>> Rozdaniu z EtnoBazar <<

 



22 lutego 2014

Sweet Secret - Piernikowy balsam do ciała od Farmona

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę blogową z firmą FARMONA




W ramach tej współpracy otrzymałam m.in. Zestaw do ciała Sweet Secret Korzenne pierniczki z lukrem. I po ponad dwutygodniowym używaniu chciałam Wam dziś zaprezentować Piernikowy balsam do ciała z linii kosmetycznej Sweet Secret.

 
Balsam jest umieszczony w stojącej butelce o pojemności 250 ml.
Butelkę przechyla się i naciskając ją, a balsam aplikujemy na dłonie. Ma zamknięcie typu "klik".


SKŁAD:

Ten cudownie pachnący korzennymi pierniczkami balsam ma bardzo lekką konsystencję,
 w kolorze kawy z mlekiem.


Balsam rozprowadza się bardzo fajnie na ciało. Nie pozostawia filmu i bardzo ładnie nawilża cerę. Nie uczula i nie powoduje podrażnień. Pod wieczór po kąpieli z miłą chęcią używam go. Sprawdza się również jako krem do rąk. Moja skóra jest gładka i ładnie pachnąca po jego aplikacji. A sam zapach można jeszcze wyczuć po przespanej nocce.  Polecam go wam :)

Moja ocena: 10/10




A co mówi producent ??
"Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o aksamitnej konsystencji i zmysłowym, korzennym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie ekstraktu z miodu i imbiru, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłęd nie pachnie, pozostawiając długotrwały, kusząco słodki zapach. Regularne stosowanie Piernikowego balsamu do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura intensywnie nawilża i głęboko odżywia skórę, poprawiając jej jędrność i gładkość, a wyjątkowo aromatyczny, bajecznie słodki zapach uwalnia od stresu, relaksuje i odpręża, wyraźnie  poprawiając nastrój"


 A Was teraz odsyłam na stronkę FARMONA
 i oczywiście do polubienia ich firmowego FanPage :))

 


 
 
Pozdrawiam :*
 

Printfriendly