emailFB instagram

21 października 2016

INSPIplanowanie budżetu domowego

Pieniądze to rzecz nabyta - każdy mi tu przyzna rację. Stworzenie z nich budżetu rodzinnego jak dla nas było do pewnego momentu wręcz nierealne. Ale postanowiliśmy, że tak być nie będzie! No i jakoś krok po kroku (odpukać!) jest OK. Nie mniej jednak planowanie oraz monitorowanie domowego budżetu nie jest wcale takie łatwe. Kiedy trzymasz się pewnych schematów, które miesiąc po miesiącu zdają egzamin na plus, trzymanie za lejce oszczędności staje się prostsze. Od kiedy zaczęliśmy kontrolować nasze wydatki, to powiem Wam, że jakoś to wszystko zaczęło mieć sens. Zawsze wspólnie dyskutujemy na co można w przyszłości przeznaczyć zaoszczędzone grosiki. W dużej mierze bierzemy przyszłość naszych pociech, z drugiej strony są też rzeczy bardziej przyziemne i materialne. Dzięki INSPIbudżet stanęłam na wysokości zadania, bo zrobiłam coś niemożliwego dla mnie samej - zaczęłam opisywać to, co nam ubywa i co wpływa do przysłowiowego portfela. I teraz, kiedy to widzę po upływie trzech miesięcy jestem pod wrażeniem... 


INSPI budżet to zeszyt o niewielkich rozmiarach, ale ogromnych możliwościach, które jeśli dobrze wykorzystasz pozwolą Ci osiągnąć upragniony cel. Skoro już wspomniałam o celu… to pierwsza rzecz, którą powinnaś zapisać zanim zaczniesz korzystać z INSPI budżetu. Dlaczego? Każde nasze działanie powinno mieć swój cel – konkretny, klarowny i precyzyjny. Jaki jest Twój cel?

Naszym celem w niedalekiej przyszłości jest zamknięcie kredytu oraz nowy (z salonu) samochód rodzinny. Dążymy do tego! Mamy do tego prawo, jak każdy z Was. Przynajmniej za marzenia nie ukarają :) Aczkolwiek spełniają się czasami w najmniej spodziewanym momencie. 


Zanim zaczęłam na spokojnie wszystko spisywać do INSPIbudżetu zapoznałam się z kilkoma - bardzo istotnymi - wskazówkami, które pomogły mi skrupulatnie wszystko spisać w jedną całość w tym sprytnym kajeciku. 



Swojego czasu na studiach mój dobry kolega opowiadał mi o książce (a później filmie dokumentalnym) pt. "Sekret". Nie wierzyłam mu w to co opowiadał. Myślałam sobie w duchu - świr i tyle! Ale udało mi się zdobyć e-book i po przeczytaniu, stwierdziłam sama, że coś w tym jednak jest. Trzeba sobie wyznaczyć światełko w tunelu i dążyć do niego mimo wszystko. A wiadomo, że wszystko wymaga czasu! Na spokojnie i ze zrozumieniem wszystko idzie zebrać w wymarzony i upragniony cel, który ma się w sobie i gdzieś tam nieświadomie w naszej podświadomości go przyciągamy coraz bliżej ku sobie!


Wracając do tematu, to przez te trzy miesiące udało nam się trochę zaoszczędzić. Staramy się, aby na wszystko nam wystarczyło i mieć sumienie spokojne, że jest wszystko pospłacane. Na dzisiejsze polskie warunki bytowe, mieć swój wkład na coś, już jest sukcesem. Nie jesteśmy z bogatych rodzin, gdzie rodzice na wszystko nam wykładają. Sami dążymy do swoich wymarzonych celów, bynajmnej staramy się! Wiadomo, że przez te trzy miesiące nie uzbieraliśmy na nowe autko, ale to kolejny krok do przodu, by go zdobyć. INSPIbudżet jest naprawdę świetnym rozwiązaniem dla osób, które nie potrafią utrzymać swoich oszczędności i uciekają im między palcami. Migiem nauczą się jak to wszystko utrzymać pod kontrolą. W naszej rodzinie sprawdził się i będę do niego często wracać. Polecamy!

Aneczka

18 października 2016

All out Pink

Jestem typową chłopczycą, jednak ku mojemu zdziwieniu posiadam kilka akcentów w różowym kolorze i na dodatek czasami znajdzie się coś, co mnie do niego ciągnie. W moim codziennym życiu takie akcenty są bardzo wyjątkowe. Dlaczego? A to za moment....



Często w drogę zabieram mój kubas termiczny zamówiony kiedyś w Avon, w związku z akcją różowej wstążki. Tak samo jak i bransoletkę z charmami w różowe akcenty.



Również w naszej rodzinnej pielęgnacji znajdą się produkty z różowymi akcentami...


No i nie obędzie się również z moimi ćwiczeniami bez ulubionych adidasków oraz akceroriów z różowym akcentem.


Również zachęcam do skorzystania z kodów rabatowych od Rabble, gdzie ja np. wykorzystam je na chodzący za mną już od dawna Versace Bright Crystal


Ale do czego dążę tak naprawdę? Faktem jest to, że posiadanie tych różowych akcentów w życiu jest dla mnie czymś osobistym. Odnosi się to do walki z rakiem piersi. Ładnych kilka lat temu tknęła nas tragedia, bo moja teściowa właśnie zmarła na raka, a wszystko zaczęło się od raka piersi. Rodzina wtedy przeżyła traumę. Byłam wówczas blisko mojego męża, bo stracił kobietę, która go wychowała na wspaniałego mężczyznę i ojca naszych dzieci. Dużo jej zawdzięczam za to wszystko. Sama również przywiązuję się do samokontrolnego badania piersi podczas kąpieli. 

Październik również jest nazywany różowym miesiącem, który patronuje walkę raka z piersią. Jej symbolem jest różowa wstążka.


Musimy koniecznie pamiętać, że samokontrola piersi ( nie tylko w miesiącu październiku, ale przy każdej kąpieli) to badanie wstępne, a nie diagnoza. O każdych niepokojących nas objawach należy poinformować lekarza prowadzącego. Rak piersi należy do najczęstszych i najgroźniejszych nowotworów złośliwych u kobiet.


Odsyłam Was również na stronkę Pink Ribbon, organizację wspomagającą tą często nierówną walkę. Jest również możliwość, aby wesprzeć tą organizację. 

A u Was jaki jest stosunek do tego typu spraw?

Aneczka

13 października 2016

Stylewe | Jeansowy płaszczyk i sukienka

Stylewe to sklep internetowy, który przyciąga kobiecą płeć. Trafiłam na niego przypadkowo poprzez zaoferowanie mi kilku produktów. Miła oraz fachowa obsługa mailowa w języku angielskim wytłumaczyła mi wszystko co i jak. Z zamówieniem nie miałam najmniejszego problemu. Do tej pory otrzymałam za pośrednictwem kuriera jeansowy płaszczyk na spacerki i sukienkę, którą z chęcią założę w sezonie letnim. 


Lubię robić zakupy odzieżowe online. Skupiłam się na kolekcji X.Y. Funs - taka w miarę młodzieżowa i modna kolekcja odzieży damskiej. Team Stylewe wcześniej pisał mi, że ich produkty są starannie wykonane i dobrze leżą. Wahałam się, ale jednak skorzystałam. Sukienka oraz jeansowy płaszczyk rzeczywiście są w idealnym stanie. Po odebraniu przesyłki z własnego doświadczenia ubrania wrzucam do prania i piorę w temperaturze, w jakiej zaleca producent. Tak i tu zrobiłam. Nie straciły na jakości oraz kolorze. Zdjęcia robiłam dziś. A płaszczyk już noszę na spacerki przez trzy dni. Sukienkę jedynie przymierzałam i będę ją nosić jak już będzie ciepło. 





Tak wyglądały tuż po wyschnięciu :)


Jestem zadowolona z zakupów, bo jakościowo i rozmiarowo odpowiadają temu, co obiecuje producent na stronie. 

Jestem ciekawa czy już słyszeliście o STYLEWE :)

Aneczka 

10 października 2016

DermoFuture Precision, Regenerująca kuracja z witaminą C

To nie nowość, że bardzo lubię używać serum. Zwłaszcza wtedy, kiedy wiem, że jego działanie przynosi korzystne działanie. kiedyś używałam serum bezpośrednio na cerę po jej dokładnym oczyszczeniu. Działało całkiem dobrze, jednak odkąd mam w swoim posiadaniu dermoroller, to używam serum tylko i wyłącznie po ówczesnym jego zastosowaniem, aczkolwiek wtedy jest dużo lepsze jego działanie. Taka domowa mezoterapia działa korzystnie na moją cerę. Przez ostatni czas używałam regenerującą kurację z witaminą C i dziś kilka słów o niej. 

Pojemność: 20 ml / Cena: ok 34 zł
Intensywnie regenerująca kuracja z witaminą C o najwyższym, bo aż 30% stężeniu. Dodatkowo znalazły się w niej arbutyna, kwas hialuronowy, wyciąg z gorzkiej pomarańczy oraz gliceryna. Wysoko wyselekcjonowane i odpowiednio połączone składniki gwarantują: rozjaśnienie, regenerację zniszczonej skóry, zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów, zwiększenie elastyczności, ochronę przed wolnymi rodnikami, spowolnienie procesów starzenia oraz uszczelnienie naczyń krwionośnych.

Serum jest umieszczone w szklanej buteleczce z ciemnego szkła o pojemności 20 ml. Dzięki temu, że jest umieszczone w ciemnej buteleczce, zachowują się na wiele dłużej jego cenne właściwości. Posiada konsystencję wodnisto-żelową oraz ma transparentną barwę.  Jest bezwonne.



Po ponad miesięcznej kuracji przy częstotliwości używania 1/tydzień, mogę śmiało stwierdzić, że bardzo dobrze niweluje pojawiające się zaskórniki, nie zapycha, nie powoduje żadnego uczulenia ani nie podrażnia, wyrównuje koloryt cery i dostarcza skórze dawkę witalności. Jestem z niego bardzo zadowolona i z pewnością sięgnę po niego jeszcze nie raz. Aby utrzymać ten efekt będę kontynuowała zabiegi, bo przy systematyczności przynoszą bardzo dobre efekty! :)

Mieliście już do czynienia z mezoterapią igłową albo z tym serum?

Owe serum testowałam dzięki Michałowi
 prowadzącego Twoje Źródło Urody.

Aneczka

Printfriendly