emailFB instagram

17 listopada 2013

Błyszczyk do ust Ultra Reflex Diamond Edition firmy Pupa od Amareny

Kto śledzi mojego bloga, ten wie dobrze, że moją pierwszą firmą kosmetyczną, z którą nawiązałam współpracę blogową jest Amarena


Jakiś czas temu otrzymałam w paczuszce błyszczyk, który mi bardzo ostatnio przypadł do gustu. 
 Ultra Reflex Diamond Edition firmy Pupa w kolorze złotym.


Błyszczyk jest umieszczony w standardowej plastikowej i przezroczystej buteleczce, jak dla błyszczyków. Ma świetny aplikatorów w formie pędzelka, który rozprowadza błyszczyk na ustach jednym pociągnięciem.


Błyszczyki zawierają w swoim składzie takie pierwiastki jak selen, magnez oraz wapń, które chronią delikatna skórę ust przed działaniem wolnych rodników oraz nawilżają.Zawiera również bardzo maleńkie drobinki brokatowe, które nadają uroku podczas wieczornego wypadu ze znajomymi. Jego konsystencja jest delikatna i bardzo ładnie pachnąca, jak również ma bardzo dobry smak :)


Po aplikacji błyszczyka uzyskujemy usta pokryte złotym kolorem, ale czy to mój kolorek, w sumie powiem, że nie do końca..Pasował mi bynajmniej do ubioru. Utrzymuję się z pewnością przez cały wieczór. Nie pozostawia śladu na szklance czy ustach ukochanego... ;) Bardzo dobrze nawilża. Jest bardzo zręczny, bo zmieści się w kosmetyczce, jak również w kieszeni płaszczyka - tak jak w moim przypadku. Ogólnie moje zdanie jest pozytywne i jestem na TAK. 

Moja ocena: 8/10

A co mówi producent ??
"Błyszczyk Pupa Ultra Reflex Diamond Edition Lipgloss w 3 nowych kolorach w odcieniach różu, złota i pomarańczy z połyskującymi drobinkami dodaje ustom objętości i blasku. Lekka konsystencja zapewnia uczucie komfortu i nie skleja ust"
A Wy lubicie używać błyszczyków ?? Jaki jest Wasz ulubiony ?? 

Wszystkich odsyłam do sklepu internetowego AMARENA, gdzie znajdziecie naprawdę 
bardzo dobry jakościowo asortyment oraz do polubienia firmowego FanPage :)

 
Pozdrawiam :*

Owocowy peeling enzymatyczny firmy Femi

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę blogową z firmą FEMI

O firmie:
Femi nie goni mody. Od ponad 21 lat żyjemy z dala od zgiełku reklamy i kosmetycznego biznesu. My po prostu kochamy to co robimy. Pełni pasji tworzymy nasze wyjątkowe dzieła na osobiste zamówienie w zaciszu klinicznie czystego laboratorium.
Peeling enzymatyczny, który otrzymałam jest owocowy, a poza tym jest to kosmetyk w 100% ekologiczny. I właśnie jego chciałabym Wam dziś przedstawić. 


Ten bardzo ładnie pachnący peeling jest umieszczony w szklanym słoiczku o pojemności 50 ml. 
Dodatkowym atutem jest to, że po odkręceniu białej plastikowej zakrętki słoiczek dodatkowo był zabezpieczony fermetycznie zamkniętym kartonikiem. 


Peeling enzymatyczny zawiera w sobie następujące substancje aktywne:

BROMELAINA I PAPAINA

Bromelaina i papaina to enzymy proteolityczne, które stosowane na skórę w odpowiednim stężeniu, mają zdolność rozpuszczania martwych, zrogowaciałych komórek naskórka. Enzymy te wygładzają i delikatnie pilingują naskórek, działając tylko na jego powierzchni, bez wnikania do wnętrza skóry, dzięki temu nie powodują podrażnienia i są odpowiednie dla każdego typu cery cery, która nie toleruje złuszczających kwasów lub peelingów mechanicznych. Aktywność enzymów została tak dobrana, aby zapewnić skuteczne a jednocześnie łagodne i bezpieczne działanie na skórę. 

LUKRECJA GŁADKA

Medyczne zastosowanie lukrecji ma już ponad 3000 lat. Wspomina się o niej w asyryjskich notatkach, egipskich papirusach i chińskich zielnikach. Roślinę tę zaleca się w celu zwiększenia regeneracji tkanek, w produktach o charakterze przeciwzapalnym i gojącym. Ekstrakt z korzenia lukrecji, zawiera m.in kwas glicyryzynowy o silnych właściwościach przeciwzapalnych, antyseptycznych, przeciwutleniających i hamujących aktywność tyrozynazy. Kwas ten chroni także skórę przed szkodliwymi skutkami działania wolnych rodników i promieni UV. Kosmetyki zawierające ekstrakt z korzenia lukrecji działają odmładzająco, kojąco, oczyszczająco na skórę a także depigmentująco. Ekstrakt z korzenia lukrecji spełnia także ważną rolę w produktach o działaniu oczyszczającym i antyseptycznym.

Dodatkowo peeling zawiera enzymy z papai i ananasa, ekologiczny wyciąg z korzenia lukrecji, allantoinę i D-pantenol. Dyskretna nuta olejków eterycznych sprawia przyjemność podczas aplikacji peelingu.

Ma bardzo rzadką konsystencję przypominająca budyń, aczkolwiek jest to bardzo przyjemny w dotyku i na dodatek pachnący owocowo. Jest w kolorze śmietankowym. 


Na początku koniecznie muszę zaznaczyć, że jest to peeling enzymatyczny, to znaczy, że nie ma w nim złuszczających granulek, jak również nie ma w nim też kwasu. Jest to najbardziej delikatna forma złuszczania, jaką używałam do tej pory. Odkąd zaczęłam odpowiednio pielęgnować swoją cerę naczyniową, to zaobserwowałam stanowczą poprawę cery. Peelingu używam od około 3 tygodni, mniej więcej 2 razy w tygodniu. I od razu powiem, że jest bardzo wydajny. Naprawdę go niewiele wystarczy, by go rozsmarować na twarzy. Rewelacyjny dla mojej wrażliwej i naczyniowej skóry, gdyż jej nie podrażnia oraz nie powoduje wyprysków. Stosuję go zgodnie ze wskazówkami, jakie są zawarte w instrukcji, jaka była w kartoniku i wtedy wiem, że efekt będzie taki, jaki zamierzał sam producent. I tak rzeczywiście jest. Bo cera jest odpowiednio nawilżona, nie pojawiają się przebarwienia, a wręcz koloryt cery jest jednolity. Zdecydowanie wygładza cerę w dotyku, a po kilkunasto minutowym zabiegu moja cera jest odświeżona i pachnąca. Polecam ją dla osób, które chcą, aby ich twarz była w idealnym stanie :)

Moja ocena: 11/10

A co mówi producent ??
"Owocowy peeling enzymatyczny to doskonały kosmetyk dla każdego typu cery, w tym cery starzejącej się, zwiotczałej, cienkiej, suchej i delikatnej, a także dla cery mieszanej, łojotokowej i cery z problemem naczynkowym. Jest delikatny w dotyku, jak cienki muślin, lecz niezmiernie skuteczny w działaniu. Nie tylko dokładnie pozbawia skórę martwych komórek naskórka, ale też ją dogłębnie oczyszcza, nawilża, a także w widoczny sposób wygładza i rozjaśnia cerę. Dokładnie oczyszczona skóra po peelingu zachwyca promiennością. Stosowanie tego peelingu jeden lub dwa razy w tygodniu znacznie ułatwia przenikanie składników z aplikowanych po nim kosmetyków, co zwiększa efekty pielęgnacji i zabiegów odmładzających i rozjaśniających przebarwienia."

Stosowałyście już peelingi enzymatyczne ??

A Was tymczasem zapraszam na stronkę FEMI oraz do Sklepu FEMI.
 oraz do polubienia firmowego FanPage :)
 

 
Pozdrawiam :*

15 listopada 2013

Maska kolagenowa odżywcza firmy Marion

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę blogową z firmą Marion.
 

Kolejnym produktem, jaki otrzymałam od firmy to


 Hydrożelowa maska była zamknięta w hermetycznie zamkniętym woreczku ze specjalnym płynem.


Składniki zawarte w serum działają na cerę trójwymiarowo: równomiernie wzdłuż i wszerz jej powierzchni oraz w głąb skóry. Płat nałożony na twarz, podnosi jej temperaturę, co umożliwia efektywne  działanie substancji aktywnych. Skoncentrowana formuła substancji aktywnych skutecznie przywraca witalność, regeneruje i odżywia skórę twarzy: 

Witamina C- efektywny antyoksydant zwalczający wolne wodniki, opóźniając proces starzenia się skóry. Poprawia koloryt cery, rozświetla ją i chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Witamina E- chroni włókna kolagenowe oraz lipidową warstwę naskórka przed zniszczeniem, przeciwdziałając  procesom starzenia się skóry. Zwiększa jej elastyczność, nawilża, wygładza i ujędrnia.

Witamina A- stymuluje produkcję nowych komórek, regenerując naskórek. Dzięki niej cera zmęczona, szara oraz sucha jest odżywiona i zyskuje zdrowy wygląd.

Ekstrakt z winogron- dzięki dużej zawartości polifenoli (naturalnych przeciwutleniaczy), zapobiega starzeniu się skóry i chroni ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Wzmacnia włókna kolagenu i elastyny, powodując, że skóra jest jędrna i elastyczna.

Zanim wyciagłam ją z opakowania, to przeczytałam, jak ją prawidłowo zastosować :)


 I oczywiście postąpiłam według przeczytanej instrukcji :))




 Zanim położyłam sobie maskę na twarz, to musiałam się z nią borykać, aby ją rozłożyć. Nie dość, że w dotyku jest taka typowo glutowata, to na dodatek bardzo oślizgła i nie powiem, ale kilka dobrych minut straciłam na jej rozłożenie. Za to minus - ale to pierwszy i ostatni! Po aplikacji na twarz odczułam jak delikatnie chłodzi się naskórek. Dodatkowym atutem jest to, że maska ma przyjemny zapach. Takie około 15 minutowe SPA mogłam sobie zapewnić wieczorkiem. A teraz zobaczcie jak maska wyglądała po zdjęciu z twarzy...


 Po zdjęciu maski delikatnie wklepałam pozostałość w cerę. Czułam, że moja skóra jest odpowiednio nawilżona i zrelaksowana. Takie SPA w domowym zaciszu może sobie każda z Was wykonać za naprawdę niewielkie pieniążki :)

Moja ocena: 9/10

A co mówi producent ??
"Doskonale dopasowany do kształtu twarzy płat hydrożelowy, nasączony został serum ze składnikami, które w chwili kontaktu ze skórą, wnikają nawet do głębokich warstw naskórka. Skoncentrowana formuła substancji aktywnych skutecznie pielęgnuje skórę twarzy."


A Wy już mieliście do czynienia z maskami tej firmy ??  


A teraz odsyłam wszystkich czytelników na stronkę MARION
oraz do polubienia firmowego FanPage :)
 
 
 
 
Pozdrawiam :*

14 listopada 2013

Olej sezamowy do włosów firmy Khadi prosto od Bombay Bazaar

Ponad miesiąc temu nawiązałam współpracę blogową z firmą  Bombay Bazaar

O firmie:
 "Od 2009 roku zajmuje się promowaniem i sprzedażą naturalnych i ajurwedyjskich produktów do codziennej pielęgnacji. Większość naszych produktów pochodzi z Indii i powstała w oparciu o zalecenia ajurwedy, najstarszego systemu medycznego na świecie.W sklepie internetowym Bombay Bazaar dostępne są m.in. szampony, olejki do włosów czy produkty do pielęgnacji ciała wyśmienitych Indyjskich marek, np. Khadi, Dabur, Parachute, Himani, Vicco. Jestesmy dystrybutorem w Polsce kosmetyków Khadi! Staramy się nieustannie poszerzać swoją ofertę, aby spełnić oczekiwania tych, których nie zadowala jakość popularnych produktów dostępnych w supermarketach."

I właśnie do testów otrzymałam jeden z kosmetyków firmy Khadi, który jest formuła ajurwedyjską.


 Olej sezamowy jest umieszczony w przezroczystej plastikowej buteleczce o pojemności 210 ml. Ma zamknięcie typu klik, które jest standardowe dla tego typu olejków firmy Khadi.


Po aplikacji olejku na dłoń jest wyczuwalny aromatyczny zapach sezamu. Jak dla mnie przypomina zapach sezamu, który jest na pieczywie. Olejek jest przezroczysty o słonecznej barwie. 

Skład: 
 mulethi, amla,  bhringraj, shikakai, jatamansi, nagarmotha, olej neem, olej sezamowy.


Olejek jest bardzo, ale to bardzo wydajny. Przez miesiąc użyłam go zaledwie 25% całej zawartości buteleczki. A tym bardziej, że włosy myję regularnie co 2-3 dni i od czasu otrzymania olejku do testu używam go przed każdym myciem głowy. Ostatnio w sumie wzięłam się na sposób i zamiast na dłoń najpierw aplikować olejek i go wsmarować w skórę głowy, to biorę bezpośrednio butelkę i aplikuję punktowo olejek w około 5 cm odstępach minimalną ilość olejku.


Olejek aplikuje na skórę głowy mniej więcej 2 godzinki przed umyciem włosów. Dokładnie dłońmi masuję skórę głowy, przy tym pobudzając skórę do stymulacji cebulek włosów. Olejek ma na celu zmniejszyć lub całkowicie zniwelować wypadanie włosów oraz przedwczesne siwienie. Tego drugiego na szczęscie jeszce u siebie nie zauważyłam :D Ale co do wypadania to prawdę mówiąc (a raczej pisząc) borykam się z tym problemem tuż po zajściu w ciążę. Ale używam różnych odżywek i kometyków pielęgnacyjnych do włosów, aby była zmniejszona ilość wypadających włosów. I tak samo jest z tym olejkiem. Również widać różnicę w wypadaniu, bo włosów tak jakby ubyło na szczotce tuż po czesaniu się. Poza tym po miesięcznej kuracji olejkiem moje włosy wyraźnie się nabłyszczyły, a w szczególności końcówki, aczkolwiek nie zauważyłam aby ich porost przyspieszył się. W sumie jestem z niego bardzo zadowolona i polecam go tym, którzy borykają się z wypadaniem włosków.

Moja ocena: 10/10

A co mówi producent ??
" Mieszanka tradycyjnych ziołowych składników, takich jak wyciąg z mulethi,  amla, bhringraj, shikakai z czystym olejem sezamowym. Olejek przeznaczony jest do wykonania odżywczego i rewitalizującego masażu głowy. Stosowanie tego produktu w połączeniu z masażem skalpu zapobiega przedwczesnemu siwnięciu i wypadaniu włosów, ułatwia zapuszczanie."

A Wy już mieliście do czynienia z kosmetykami tej firmy ?? 

A teraz odsyłam wszystkich czytelników na stronkę Bombay Bazaar
oraz do polubienia firmowego FanPage :)

 
 
Pozdrawiam :*

Printfriendly