emailFB instagram

23 września 2013

Sensitive Eco Style Balsam do ciała nawilżająco–regenerujący firmy Farmona

           Jakiś czas temu nawiązałam współpracę blogową z firmą FARMONA



W ramach tej współpracy otrzymałam paczuszkę, a w niej
Sensitive Eco Style Balsam do ciała nawilżająco–regenerujący

Balsam jest zawarty w plastikowej białej butelce ze standardowym zamknięciem typu "klik",
co powoduje, że z łatwością można wydobyć balsam na zewnątrz i się nim posmarować.
 
 
To jeden z niewielu balsamów, którym można smarować się z rana, nie czekając z ubieraniem.A do tego koniecznie trzeba dodać, że ma w sobie bogactwo naturalnych składników, które właśnie reagują na moje ciało nawilżająco  i regenerująco.


Również inne składniki są dość przyzwoite, które moje ciało z łatwością zaakceptowało :)


Konsystencja o barwie białej jest leciuteńka, półpłynna, przypomina mleczko do demakijażu. Wsiąka błyskawicznie, nie pozostawiając żadnej warstwy na skórze.Ma delikatny zapach, jak dla mnie przypominający w zapachu kosmetyki firmy NIVEA.


Wchłania się błyskawicznie, pozornie nie zostawiając po sobie śladu, można używać tuż przed założeniem ubrania i jest to pierwszy balsam, którego zdarza mi się używać również rano. Formuła sprawia wrażenie beztłuszczowej, mimo to pielęgnacja bez zarzutu. Skóra jest dobrze nawilżona, wygładzona i bardzo ładnie pachnąca. Balsam daje uczucie ukojenia suchej skórze. Pozostawia delikatny, nietłusty film, który utrzymuje się cały dzień. Szczerze mówiąc to częściej smaruję sobie nim nogi tuż po goleniu, bo wiadomo, że skóra jest wtedy mniej nawilżona. I tu balsam sprawdza się rewelacyjnie. Niweluje suchość skóry i daje poczucie nawilżenia. Można mu naprawdę zaufać :)

Moja ocena: 10/10
 
A co mówi producent ??
"Balsam do ciała odżywczo-regenerujący opracowano do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, szczególnie przesuszonej i podrażnionej. Bogata formuła dogłębnie odżywia i regeneruje skórę, niweluje uczucie ściągnięcia i łagodzi podrażnienia. Kremowa konsystencja sprawia, że balsam bardzo łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Dodatkowo przyjemny, delikatny zapach zwiększa uczucie komfortu."
 
 Zapraszam Was do polubienia FanPage Farmona

Używaliście już kosmetyków tej firmy ??
Jakie jest Wasze zdanie o nich ??
 
 
Zapraszam was na moje kolejne ROZDANIE z Amareną
Szczegóły  >> TU<<


 
 
Pozdrawiam :*

22 września 2013

Biosiarczkowy krem do twarzy usuwający niedoskonałości skóry firmy Malinowy Zdrój

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę blogowa z firmą Malinowy Zdrój
produkująca balneokosmetyki.

Balneokosmetyki – polskie dermokosmetyki z najsilniejszą na świecie, leczniczą wodą siarczkową czerpaną ze źródła „Malina” w uzdrowisku Solec-Zdrój. Unikalna w skali światowej lecznicza woda jest głównym składnikiem uzdrowiskowych kosmetyków. Wg. klasyfikacji jest wysokozmineralizowaną, leczniczą wodą o dużej aktywności biologicznej związków siarki i jodu. Jej keratolityczne działanie przyspiesza odnowę i regenerację skóry, oraz zwiększa przenikanie pozostałych, składników aktywnych zwiększając ich skuteczność. To unikalne połączenie wyjątkowej mocy najsilniejszej na świecie w swoim działaniu leczniczej wody siarczkowej z tradycyjnymi właściwościami naturalnych surowców i ekstraktów roślinnych.






 W ramach tej współpracy otrzymałam 5 saszetek biosiarczkowego kremu do twarzy usuwający niedoskonałości skóry wraz z broszurką.

Użyłam jak do tej pory trzy saszetki biosiarczkowego kremu do twarzy 


Jest to balneokosmetyk z leczniczą, najsilniejszą na świecie wodą siarczkową, borowiną, oczarem i ekstraktem z kory wierzby do cery tłustej i mieszanej, ze skłonnością do zmian trądzikowych.


Substancje aktywne:
 
  • najsilniejsza na świecie woda siarczkowaBardzo silnie zmineralizowana woda lecznicza o wyjątkowo wysokiej zawartości bioaktywnej siarki oraz innych mikro i makroelementów takich jaki: sód, wapń, magnez, potas, chlor, brom, jod. Ma działanie antybakteryjnie, przeciwzapalne, bakteriobójcze dlatego skutecznie walczy ze zmianami trądzikowymi i nadmiernym błyszczeniem się skóry, jednocześnie nie przesuszając skóry twarzy, która pozostaje głęboko nawilżona i odżywiona.
     
  • ekstrakt z kory wierzbyZawiera kwas salicylowy, który złuszcza, przyspiesza odnowę naskórka i działa antybakteryjnie.
     
  • termoaktywna borowinaBiologicznie czynny rodzaj torfu. Zawarte w niej kwasy organiczne i sole nadają jej właściwości przeciwzapalne, ściągające, rozgrzewające i bakteriobójcze.
     
  • oczar wirginijskiDziała ściągająco. Oczyszcza i nawilża skórę, poprawiając jej koloryt.
 Na odwrocie saszetki można poczytać już ogólne przeznaczenie kremu jak i o jego zastosowaniu.


Krem jest umieszczony w saszetce, która jest bardzo szczelnie zamknięta. Po jej otwarciu można wydobyć 2 ml kremu o białej barwie. 


Bardzo ładnie się rozprowadza i nie pozostawia widocznego filmu na twarzy. Powiem Wam, że używam go nawet pod makijaż jako podkład i świetnie się do tego nadaje. Jest bezbarwny, bo ujednolica koloryt cery. 



A co do usuwania niedoskonałości, to cera jest po nim gładziutka. A po użyciu go na noc, cera rano jest naprawdę wypoczęta. Kremik jak najbardziej się sprawuje, szkoda tylko, że mi się kończą już próbeczki... a tak patrząc na stronkę to szczerze jest troszkę drogi, ale po jego właściwościach i szybkim efekcie działania jest naprawdę wart tej ceny. Polecam go każdemu, kto chce jak najszybciej się pozbyć niedoskonałości cery.

Moja ocena: 10/10

A co mówi producent ??
" Krem natychmiast wchłania się w skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy. Nadaje się również jako baza pod makijaż. Nie powoduje podrażnień, nie wysusza skóry. Skutecznie chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV. Produkt przyjazny dla skóry, zawiera naturalny olejek grejpfrutowy. Nie zawiera barwników. Testowany na skórze tłustej i mieszanej, ze skłonnością do trądziku."


Miałyście kochane kosmetyki owej formy ??
Serdecznie Was zapraszam na stronę www.balneokosmetyki.pl
oraz do polubienia FanPage Malinowe Hotele

Zapraszam was na moje kolejne ROZDANIE z Amareną
Szczegóły  >> TU<<


Pozdrawiam :*

21 września 2013

Show Off Matowa pomadka LOVE ME nr 130 firmy Rimmel

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę blogową z drogerią internetową eZebra.pl
 
Na ich stronie znajdziecie kosmetyki takich firm jak Loreal, Revlon, Sally Hansen, Max Faxtor i wiele innych.  W ramach tej współpracy dziś otrzymałam przesyłkę, w której otrzymałam również kosmetyk firmy Rimmel.
 
 
 
 
W ramach współpracy blogowej otrzymałam pomadkę firmy Rimmel w odcieniu o nazwie Love Me.
 Koniecznie muszę zaznaczyć, że Rimmel popisał się fantastycznymi, wyjątkowo żywymi kolorami, gładką konsystencją, kryciem i przyjemnym owocowo – landrynkowym zapachem. Opakowanie jest odważne, nietuzinkowe i solidne. 
 
 
Bardzo łatwa aplikacja bezpośrednio na usta pozwala na to, aby kolor odpowiednio się umiejscowił na moich ustach. Jest to pomadka matowa o bardzo wyrazistym kolorze. 
 
 
 Szminka jest bardzo trwała, pewnie dlatego, że ma w sobie  bogactwo pigmentów. U mnie utrzymują się około 3 godziny, ale nie ma czego się spodziewać po drogeryjnym produkcie. Używałam ją zaledwie dwa razy. Ale jest jeden minus jak dla mnie. Pozostawia niestety ślady na szklance czy po pocałunku :( Także jeżeli będę jej w przyszłości używała, to muszę po prostu na nią uważać. Ale za to strasznie mi się jej kolorek podoba - taki kuszący... a pozatym wyróżniający się w tłumie :))

Moja ocena: 9/10

A co mówi producent ??
" Pomadka mocno napigmentowana. Utrzymuje się długo, piękny mat i ładny zapach."
 
 
Was serdecznie zapraszam na stronę drogerii internetowej www.ezebra.pl 
oraz do polubienia FanPage eZebra.pl

Miałyście już taką pomadkę ??
Który kolor Wam się najlepiej podoba ??
Zapraszam was na moje kolejne ROZDANIE z Amareną
Szczegóły  >> TU<<


Pozdrawiam :*

20 września 2013

John Richmond Eau de Parfum woda perfumowana dla kobiet


 
Firma Amarena jest dla mnie naprawdę sentymentalną firmą, gdyż jak podjęłam decyzję o założeniu tego bloga, jako pierwsza firma kosmetyczna nawiązała z moim blogiem współpracę blogową.

 
I właśnie jakiś czas temu otrzymałam paczuszkę, a w niej m.in.
John Richmond Eau de Parfum (próbka)


Nuty zapachowe:
nuta głowy: różowy grejpfrut, gruszka, jeżyna
nuta serca: żonkil, magnolia, lilia
nuta serca: paczula, drzewo sandałowe, ambra
 
Bardzo ładne perfumy, które mają aplikację próbki w postaci plastikowej buteleczki z atomizerem.


Niewielka ilość wystarcza, aby zapach rozpowszechnił się na ciele czy odzieży. Utrzymuje się bardzo długo. Zapach jest bardzo przyjemny i nie jest ani przesadnie owocowy, ani kwiatowy. Uwielbiam go czuć na innych jak i samej przyjemnie mi się go nosi. Robi mi się tak błogo gdy czuję te perfumy. :)) Na wieczorne wyjście używam czegoś mocniejszego, lecz na co dzień, do pracy to mój strzał w 10! Perfum mogą używać kobiety w każdym wieku - są bardzo uniwersalne i nadaje się na każdą porę roku. Podobają się zarówno mężczyznom jak i kobietom, kiedy je nosiłam i nosze nadal byłam wielokrotnie kompletowana. Także JR jest o jakiegoś czasu na mojej liście zakupowej :)) Polecam je każdej kobiecie, która lubi czuć się naprawdę zmysłowo i pociągająco. 

Moja ocena: 10/10

A co mówi producent ??
" John Richmond to zapach zdecydowanie kobiecy, zmysłowy i nowoczesny. Są dedykowane twórczej kobiecie, która kocha życie i zmiany jakie ono przynosi, zawsze pozostając w ich głównym nurcie. Wymyśliłem perfumy we flakonie uwieńczonym osobliwą ozdobą - metalową kłódką, którą można przyłączyć do łańcuszka i nosić jak bransoletkę. Oryginalność tego zapachu polega na przesłaniu, które niesie on sam i jego akcesorium - kłódka ma symboliczne znaczenie - chroni prywatne, cenne emocje, by kobieta mogła zachować je tylko dla siebie - powiedział projektant. Zapach jest energetyzujący dzięki nutom różowego grejpfruta, soczystej gruszki i jeżyny. Bukiet kwiatów w nucie serca - żonkil, szlachetna magnolia i intrygująca lilia - nastraja romantycznie. Nuta głębi uwodzi zmysły wonią paczuli, drzewa sandałowego i miękkiej ambry."
 
Miałyście już tą perfumkę ??
Co o niej myślicie ?? 







Printfriendly