emailFB instagram

10 grudnia 2014

Peeling cukrowy do ciała soczysta malina firmy Bielenda

Gdy za oknem widać, że jest mroźno i pada śnieg, to na samą myśl robi mi się zimno... W takich chwilach lubię powracać myślami do sezonu letniego, słoneczko, jeziorko, wypoczynek na wsi i soczyste owoce ... :) Odkąd używam cukrowego peelingu soczysta malina, to właśnie nic mi się innego nie rzuca w skojarzenia jak LATO :)


Peeling umieszczony jest w poręcznym i plastikowym pojemniku o pojemności 200 gram. Jest  zapakowany w kartonik z opisem i składem. Ma pokrywkę, która w miarę dobrze zabezpiecza je. Dodatkowo peeling jest hermetycznie zabezpieczony złotkiem, dzięki któremu wiem, ze peeling nie był wcześniej używany przez nikogo. Aplikacja  polega na niczym innym jak na bezpośrednim wzięciu cukrowego peelingu na dłoń i delikatnym myciu oraz złuszczeniu martwego naskórka. 



Jego konsystencja jest mocno zbita i bardzo intensywnie pachnąca malinką. Bardzo podoba mi się to, że posiada dość duże drobinki, którymi można porządnie podczas zabiegu złuszczyć martwy naskórek. Pod wpływem gorącej wody cukrowe drobinki jednak szybko rozpływają się pozostawiając po sobie tłustą i nawilżoną oraz pachnącą maliną całe ciało. 



Cukrowy peeling do ciała o zapachu SOCZYSTEJ MALINY to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry. Peeling został wzbogacony o OLEJ WINOGRONOWY o właściwościach nawilżających, regenerujących i przeciwstarzeniowych. Peeling skutecznie wygładza, zmiękcza i odnawia naskórek, poprawia mikrokrążenie, ujędrnia i uelastycznia skórę. Intensywny zapach soczystej maliny poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie.



SKŁAD:



Podczas gorącej kąpieli oraz wykonywaniu sobie zabiegu złuszczenia martwego naskórka tym peelingiem, intensywnie czuć zapach maliny, co jest bardzo przyjemne. Taki relaksacyjny zabieg jest naprawdę bardzo dobry, bo po całym dniu można naprawdę ukoić i wyciszyć się. Co prawda zostało mi go jeszcze maksymalnie na jeszcze jeden zabieg, ale użyłam go pięć razy. Myślę, że jego wydajność jest o wiele za mała jak na tak pięknie pachnący produkt :) Jest bardzo dobrym zdzierakiem i do tego na dłuższy czas pozostawia ciało gładkie, nawilżone i pachnące. Pomimo jego trefnej wydajności , to i tak jestem z niego bardzo zadowolona, tym bardziej, że dużo nie kosztuje. Na półkach sklepowych w Tesco jego cena osiąga ok 16 zł. Jeżeli lubicie takie cukrowe zdzieraczki, to polecam! :)


Serdecznie Was zapraszam na stronkę Bielenda
oraz do polubienia firmowego FanPage :)


***

Zapraszam na >> rozdanie <<  na moim nowym FanPage ;) 



oraz na >> rozdanie << z OsmozaCare 





39 komentarzy:

  1. akurat kończy mi się peeling :) może się na ten skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogólnie zauważyłam, że peelingi z Bielendy nie grzeszą wydajnością:/ A szkoda, bo zapachy sa na prawdę mega :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda ciekawie ten peeling aż mi zapachniało malinami !

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem ma opinie pozytywne i czytałam i negatywne, ale zapachem nie grzeszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak - dopóki nie spróbujesz, to się sama nie przekonasz...
      Ja tam bardzo lubię peelingi tej firmy, pomimo ich wydajności :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za mocnymi zdzierakami, ale zapach maliny jest bardzo kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten peeling w innej wersji zapachowej, ale jeszcze nie używałam go. Czeka w kolejce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam miałam miałam :) dla mnie rewelacja <3
    poklikasz u mnie w linki ? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja miałam jakiś czas temu i również go polecam :))

      Usuń
  9. Niestety za peelingami na bazie parafiny nie przepadam i żaden zapach mnie do nich nie jest w stanie przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten uwielbiam - pachnie rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię peelingi Bielendy, więc na pewno kiedyś go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tłustych warstw nie lubię po peelingach jak pozostawiają zawsze zmywam je żelem. Jednak zapach zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten peeling i go uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię peelingi Bielendy, ten mam w zapasie więc muszę go zabrać ze sobą do łazienki w końcu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie kiepska wydajność a ciekawa jestem najbardziej zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. stosowałam ten peeling i bardzo mi sie spodował :)
    zapraszam do siebie w wolnej chwili nadinnes.blogspot.com :) dopiero zaczynam i miło by było gdybys odwiedziłą :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam peelingu z Bielendy, czas to zmienić!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. coś dla mnie, lubię cukrowe

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam krem do rąk z tej serii i pachnie bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super blog bardzo ciekawy:) Miło tu u Ciebie :) Może obserwacja za obserwację?
    http://toloveyourselff.blogspot.com/ ZAPRASZAMY:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapach musi być cudowny, lubię cukrowe peelingi, obecnie używam z Tutti Frutti ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musze go kupic jak bd na zakupach :D

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly